Reklama

Koniec górniczego eldorado w Polsce

Górnicy z Jastrzębskiej Spółki Węglowej tracą dodatki do wynagrodzeń. Z początkiem marca wchodzą bowiem w życie niektóre punkty porozumienia zawartego między związkowcami, a zarządem JSW podczas lutowego strajku.

DYSKUTUJ NA FORUM: Górnicy bez dodatków do wynagrodzeń! Opłacało się strajkować?
Górnicy tracą między innymi dopłaty do biletów za przewozy pracownicze oraz dopłaty do zasiłków chorobowych. Teraz zasiłki będą obliczane, jak wszystkim, na podstawie kodeksu pracy.

Reklama

CZYTAJ: Górnicy z JSW wygrali wszystko
Poza tym od teraz deputat węglowy dla pracowników będzie niższy i będzie wypłacany w dwóch ratach.

Najwięcej kontrowersji wzbudza wydłużenie dniówek. Nie ma opracowanych jednolitych zasad dla całej spółki i wprowadzenie 8-godzinnego systemu czasu pracy w każdej kopalni może wyglądać nieco inaczej. 

Wchodzące w życie zmiany do efekt porozumienia zawartego między szefostwem JSW a strajkującymi 28 dni górnikami. Zgodnie z treścią porozumienia, JSW ma zaoszczędzić 280-300 mln zł.

Sześciodniowy tydzień pracy kopalń - przy zachowaniu pięciodniowego tygodnia pracy każdego z górników - jest jednym z wzbudzających największe kontrowersje punktów porozumienia.

Strony doszły do kompromisu w wielu innych kwestiach. Jeden z najważniejszych zapisów dotyczy zmian w wypłacie czternastej pensji. Ma ona być uzależniona od sytuacji finansowej firmy. Czternastka za ubiegły rok ma zostać wypłacona w dwóch ratach.

CZYTAJ: Będzie praca w soboty!
Związkowcy mówią, że porozumienie - którego celem jest wyprowadzenie firmy na prostą - oznacza dla górników około 20 różnego rodzaju wyrzeczeń i dla części pracowników oznacza pensje niższe o 15-20 proc.

Anna Kropaczek

Więcej informacji ekonomicznych na RMF24.pl

- - - - -
Wciąż nie wyjaśniono okoliczności zajść sprzed Jastrzębskiej Spółki Węglowej, gdzie w pierwszej połowie lutego policja użyła siły wobec protestujących górników. Poinformowała o tym w radiowej Jedynce Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz.
Chodzi o ustalenie, czy strzelano w głowy protestujących. Biuro rzecznika wciąż czeka na świadków tamtych wydarzeń. Profesor Lipowicz zaapelowała do wszystkich obecnych podczas zajść o zgłoszenie się do oddziału w Katowicach. Zagwarantowała poufność.
Irena Lipowicz przekonywała, że konieczna jest pilna zmiana prawa dotycząca stosowania broni gładkolufowej. Jej zdaniem powinna zostać przywrócona możliwość składania zażaleń na użycie środków przymusu bezpośredniego. Profesor Lipowicz poinformowała, że o tej sprawie będzie w tym tygodniu rozmawiała z szefową MSW.
Rzecznik Praw Obywatelskich dodała, że ważne jest wznowienie dialogu społecznego na Śląsku.
Podczas 17-dniowego protestu górników dochodziło do burzliwych manifestacji. Górnicy rzucali w budynek spółki ciężkimi przedmiotami. Policja do odparcia protestujących dwukrotnie użyła broni gładkolufowej, armatki wodnej i gazu. Byli poszkodowani.
List z wnioskiem o interwencję do Rzecznik Praw Obywatelskich wysłał prezes PiS Jarosław Kaczyński. (IAR)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »