Reklama

Kosztowny długi weekend czerwcowy

Święto Bożego Ciała przypadające na 4 czerwca będzie jedną z niewielu okazji w tym roku do skorzystania z długiego weekendu. Wystarczy wziąć dzień urlopu, aby cieszyć się 4-dniowym odpoczynkiem od pracy. Kiedy pracownicy zwiększają liczbę dni wolnych od pracy, gospodarka również zwalnia obroty. Czerwcowy długi weekend może nas kosztować ponad 5 mld zł.

Wedle wyliczeń ekonomistów PKPP Lewiatan, każdy ponadprogramowy dzień wolny w roku to koszt rzędu 0,3 proc. PKB.

Reklama

Czerwone kartki w kalendarzu w 2015 roku to między innymi 13 dni świątecznych, z których 6 przypada w soboty i niedziele. Nie dotyczy to jednak Bożego Ciała, które obchodzone w czwartek, daje możliwość wykorzystania piątku jako dodatkowego dnia wolnego.

- Pracownicy chętnie korzystają z urlopów w tzw. dni pomostowe, czyli dni wypadające pomiędzy dniem ustawowo wolnym od pracy a weekendem. Jest to szczególnie korzystne dla osób, które mają do dyspozycji ograniczoną liczbę dni urlopu. Regeneracja sił i dodatkowy odpoczynek w długi weekend na pewno przełożą się na wzrost efektywności w pracy, ale dla przedsiębiorców mogą oznaczać spowolnienie, a w efekcie mniejsze zyski  - powiedział Krzysztof Inglot, pełnomocnik zarządu Work Service SA.

- Przykładowo, godzinne zatrzymanie taśmy produkcyjnej w fabryce z sektora motoryzacyjnego to koszt 1 miliona zł.  Biorąc pod uwagę, że Polska jest w czołówce krajów o największej liczbie przysługujących dni wolnych od pracy, na tle innych państw jesteśmy niekonkurencyjni - dodał Inglot.

Na długich weekendach najbardziej traci przemysł. Wyhamowanie dynamiki produkcji w dłuższych okresach wolnych od pracy może rzutować na bilansie całorocznym. W tym sektorze trudno bowiem nadrobić tymczasowe spowolnienie, ponieważ wysoki wzrost gwarantuje systematyczna produkcja na stałym poziomie, zamiast skokowych wzrostów dyktowanych sezonowością.

Długie weekendy to także bolączka handlowców. Sieci hiper- i supermarketów czy galerie handlowe mogą co prawda odpracować straty w pozostałych okresach roku, ale i tak niewypracowane zyski z powodu długich weekendów liczone są w miliardach złotych.

- Z jednej strony za dużo pracujemy, na co wskazują dane Eurostatu. Polacy średnio pracują 42,5 godziny tygodniowo i ustępują pod tym względem jedynie Grekom. Dlatego w naszym przypadku pójście śladem innych państw i zakazanie korzystania z urlopu w dni pomostowe byłoby niewłaściwe. Z drugiej strony - daleko nam jeszcze do Europy Zachodniej pod względem wysokości wynagrodzeń i dobrobytu, abyśmy mogli pozwolić sobie na wydłużanie listy dni wolnych od pracy - podsumował Krzysztof Inglot.

W 2015 roku mamy do przepracowania 252 dni. Kolejna okazja na długi weekend wypada w listopadzie, kiedy Święto Niepodległości datowane na 11. dzień tego miesiąca przypada na środę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »