Reklama

Na Ukrainie wzrośnie płaca minimalna

Od 1 września płaca minimalna na Ukrainie wzrośnie o 277 hrywien do 5 tys. UAH (ok. 673 zł). Prezydencki projekt przewidujący podwyżkę poparła Rada Najwyższa Ukrainy.

Projekt zakłada kolejne etapy podwyższenia wynagrodzenia w przyszłym roku.

Za przyjęciem projektu wniesionego przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego głosowało 295 deputowanych.

Prezydent podkreślił, apelując w połowie miesiąca do parlamentarzystów, o poparcie planu, że kolejny etap podwyższenia płacy minimalnej zakładałby jej wzrost w 2021 roku do 6 tys. hrywien, a następnie do 6,5 tys.

Jak dodał, dzięki podniesieniu płacy minimalnej wzrosną dochody pracowników sfery budżetowej, gdyż wysokość ich wynagrodzenia jest powiązana z poziomem płacy minimalnej. Według Zełenskiego podwyższenie płacy minimalnej to krok "w stronę prawdziwie cywilizowanego poziomu życia na Ukrainie".

Reklama

Minister finansów Serhij Marczenko poinformował, że dzięki podwyższeniu minimalnego wynagrodzenia fundusz emerytalny otrzyma ok. 1,7 mld UAH.

Cytowany w komunikacie biura prezydenta przewodniczący rady Narodowego Banku Ukrainy Bohdan Danyłyszyn zwrócił uwagę, że w pierwszej połowie bieżącego roku oszczędności Ukraińców zmniejszyły się o 6 proc. i ocenił, że "podwyższenie płacy minimalnej w ten czy inny sposób zwiększy dochody obywateli i, odpowiednio, zwiększy możliwość oszczędzania". "Dlatego podwyższenie płacy minimalnej nawet do ogłoszonej wysokości jest konieczne i racjonalne w danym momencie" - dodał.

Portal Hromadske pisze, że wraz z podniesieniem płacy minimalnej wzrośnie też wysokość wielu wypłat socjalnych, co jest dobrą wiadomością dla najbardziej potrzebujących.

Negatywnie do pomysłu odniósł się w rozmowie z telewizją Espreso wykładowca Kijowsko-Mohylańskiej Szkoły Biznesu Walerij Pekar, który ocenił, że podwyższenie płacy minimalnej zaszkodzi gospodarce. Według niego właściciel "typowego małego biznesu" stanie przed wyborem: podwyższenie płacy minimalnej, które może wpłynąć na wzrost cen, zwolnienie pracowników, co spowoduje wzrost bezrobocia, albo zatrudnianie ludzi na czarno, co z kolei oznaczałoby mniejsze wpływy z podatków do państwowego budżetu. Prognozuje też, że podniesienie płacy minimalnej może spowodować spadek poziomu inwestycji.

Cytowany przez portal telewizji Espreso przedstawiciel firmy inwestycyjnej Dragon Capital Serhij Fursa ocenił natomiast, że podniesienie płacy minimalnej to "populizm". "Wzrost płacy minimalnej i wypłat socjalnych spowodują inflację. To dość niebezpieczny proces. Dlatego, że nie ma teraz żadnych ekonomicznych warunków, żeby tak gwałtownie powiększać tę płacę minimalną. To populizm" - stwierdził Fursa.

Z Kijowa Natalia Dziurdzińska

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Dowiedz się więcej na temat: Ukraina | płaca minimalna | zarobki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »