Reklama

Najlepsza fucha na wakacje? Nawet 2000 zł

W lecie można zarobić plotąc warkoczyki nad morzem, sprzedając okulary na Krupówkach, wypożyczając rowery nad jeziorami. Polacy wypoczywają w kraju, ktoś musi się nimi zająć, informuje "Metro".

Agencje pracy tymczasowej szacują, że ofert pracy wakacyjnej jest ok. 20 proc. więcej niż przed rokiem. Ile dokładnie, trudno zliczyć, bo ogłoszenia pochodzą od małych przedsiębiorców, którzy szukają pracowników na lokalnych forach internetowych czy słupach ulicznych. A ile można zarobić? - Oto kilka spośród wielu przykładów podanych przez gazetę:

1 zł - tyle dostaje od każdego sprzedanego loda sprzedawca na plażach Jastarni i Juraty. W zależności od pogody w ciągu 8 godzin średnio sprzedaje od 100 do nawet 250 lodów; 5 zł na godzinę można zarobić przy promocji kosmetyków do opalania na plaży w Sopocie, a 10 zł - przy sprzedaży gadżetów na plaży w Łebie.

Reklama

350 zł tygodniowo i dodatkowo 20 proc. od utargu zarobi sprzedawca zabawek i okularów słonecznych na Krupówkach w Zakopanem. 500 zł na tydzień dostaje pracownik wypożyczalni sprzętu rowerowego w Ustrzykach Dolnych. 1700 zł zarabia miesięcznie boy hotelowy w Międzyzdrojach, do którego obowiązków należy ośmiogodzinna obsługa gości w klimatyzowanej recepcji hotelu. 1900 zł otrzymuje pomoc kuchenna w pensjonacie w Ciechocinku.

A najwięcej? - 2 tys. zł miesięcznie, to praca dla młodych kobiet (do 35 lat) przy zaplataniu paniom i dziewczynkom warkoczyków afrykańskich na plaży i przy deptakach od Wybrzeża Rewalskiego do Międzyzdrojów. Na miejscu przeszkolenie gratis.

Szukasz pracy? Przejrzyj oferty w naszym serwisie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »