Reklama

Niemcy. Niewykorzystane miliardy na pomoc dla biednych imigrantów

Niemcy mogły zainwestować miliardowe środki unijne w złagodzenie problemów z imigracją biedy. Tak się jednak nie stało.

W ramach Europejskiego Funduszu Społecznego (EFS) Unia Europejska przeznacza miliardowe sumy między innymi na wspieranie takich dziedzin, jak aktywna polityka rynku pracy, przeciwdziałanie zjawisku wykluczenia społecznego, rozwój przedsiębiorczości czy kształcenie ustawiczne. Ale Niemcy skorzystały dopiero z części tych środków.

Reklama

W latach 2007-2013 federacja i kraje związkowe mogły z funduszu EFS uzyskać blisko 3,1 mld euro więcej - podała gazeta Frankfurter Allgmeine Sonntagszeitung. Gazeta dodaje, że te środki można było wykorzystać między innymi na złagodzenie problemu imigracji biedy. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że niedawno niemieccy politycy zarzucili Bułgarii i Rumunii, że nie podjęły dostatecznych starań o pozyskanie dotacji z funduszu ESF na wspieranie biednych Romów w swoich krajach.

Skomplikowana procedura

Niewykorzystanie środków unijnych związane jest ze skomplikowaną procedurą starania się o dotacje - tłumaczą się urzędnicy. Rzeczniczka niemieckiego Ministerstwa Pracy powiedziała, że w okresie od 2007-2013 Niemcy pozyskały ok. 63 proc. środków z funduszu EFS. Dla porównania Bułgaria 53 proc., a Rumunia 30 proc. - Średnia unijna wynosi ok. 55 proc. - broniła się rzeczniczka.

Niemiecki rząd również w okresie promocyjnym do 2020 roku nie planuje żadnych programów specjalnych. - Rząd nie przewiduje żadnego specjalnego federalnego programu ESF na rzecz Sinti i Romów, czy też obywateli Rumunii i Bułgarii - poinformowała rzeczniczka. Zaznaczyła jednak, że ludzie o korzeniach imigracyjnych będą dla federacji nadal "istotnymi adresatami przyszłych dotacji ESF".

Na przestrzeni następnych siedmiu lat Niemcy powinny uzyskać 7,2 mld euro z funduszu ESF.

W poniedziałek 13 stycznia br. Laszlo Andor, unijny komisarz ds. zatrudnienia, spraw społecznych i integracji, chce przedstawić wytyczne ws. powstrzymania turystyki do europejskich systemów zabezpieczenia społecznego. Przy czym myśli o wprowadzeniu takich kryteriów jak stan rodzinny, długość pobytu, rodzaj dochodów, a także miejsce odprowadzania podatków.

Zieloni popierają KE w sporze o zasiłek Harz IV

- Swoboda podejmowania pracy w dowolnym kraju UE jest nie tylko głównym filarem Unii, lecz również obietnicą wolności i europejskim motorem napędowym gospodarki, z czego korzystają również Niemcy - powiedziała szefowa frakcji Zielonych Katrin Göring-Eckardt w rozmowie z "Welt am Sonntag".

- Tymczasem CDU/CSU sieje strach i nieufność, zamiast w konstruktywny sposób uregulować sprawę imigracji i integracji - zaznaczyła polityk Zielonych. Dodała, że politycy tych partii "zachowują się tak, jakby chodziło o automatyczne otwarcie kas socjalnych i wysypanie z nich zawartości. Jest to pozbawione wszelkich podstaw.

DPA / Iwona D. Metzner, red. odp.: Bartosz Dudek, Redakcja Polska Deutsche Welle

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »