Reklama

Płaca minimalna wzrośnie dwukrotnie w 2023 r. Ale tylko nominalnie, realnie wzrost będzie dużo niższy

W 2023 roku pensja minimalna brutto wzrośnie dwukrotnie, osiągając w lipcu wartość 3600 zł brutto. Minimalna stawka godzinowa wyniesie w połowie roku 23,50 zł. Oznacza to nominalny wzrost wynagrodzeń o ponad 19 proc. Tak duża podwyżka minimalnej pensji to wynik wysokiej inflacji, która jednocześnie "zabiera" realną wartość pieniądza. Tymczasem, jak twierdzą eksperci, wyższe wynagrodzenia minimalne mogą przełożyć się na kolejne wzrosty cen.

  • W 2023 roku pensja minimalna wzrośnie dwukrotnie - jest to efekt wysokiej inflacji.
  • W projekcie budżetu na rok 2023 założono 9,8-proc. wzrost inflacji, co wymusza konieczność podniesienia płacy minimalnej dwukrotnie - w styczniu i lipcu.
  • Wzrost minimalnej pensji może przełożyć się na wzrost cen, który może wpłynąć na wzrost bezrobocia - ostrzega część ekonomistów

Rok 2023 przyniesie dla wielu pracowników szereg zmian. W najbliższych miesiącach wejdzie w życie nowelizacja Kodeksu pracy, nad którą pracuje obecnie Parlament. Dotyczy ona uregulowania kwestii pracy zdalnej oraz kontroli trzeźwości pracowników. To jednak nie koniec rewolucji. Pracownicy zarabiający najniższą stawkę brutto będą mogli liczyć na podwyżkę pensji - i to dwukrotną. Wzrost płacy będzie wyższy niż w poprzednich latach za sprawą wysokiej inflacji.

Reklama

Wzrost płacy minimalnej

W 2021 roku stawki płacy minimalnej wzrosły w stosunku do roku poprzedniego o 7,65 proc. Najniższa pensja brutto została podniesiona z 2600 na 2800 zł, zaś stawka godzinowa brutto z 17 do 18,30 zł. W roku 2022 minimalna krajowa wynosi 3010 zł (wzrost o 7,5 proc.), zaś na godzinę pracownik zarabia co najmniej 19,70 zł (wzrost o 7,65 proc.).

Jak rosła płaca minimalna?

RokNajniższa krajowa bruttoStawka godzinowa brutto
20233490 (od 1.01), 3600 (od 1.07)22,80 (od 1.01), 23,50 (od 1.07)
2022301019,70
2021280018,30
2020260017,00
2019225014,70
2018210013,70
2017200013.00

Podwyżka płacy wyższa niż inflacja

Jak rosła inflacja w ostatnich latach? Dynamika cen za rok 2020 wyniosła średniorocznie 3,4 proc. - mieściliśmy się jeszcze w zakresie celu inflacyjnego NBP (2,5 proc. z dopuszczalnym odchyleniem o 1 pkt proc. w górę lub w dół). W roku 2021 było to już 5,1 proc. Biorąc pod uwagę okres od stycznia do października 2022 roku, a więc za miesiące, za które GUS potwierdził do tej pory miesięczne wartości inflacji, średnia dla nich wynosi 13,75 proc. 

W ślad za wzrostem cen płaca minimalna również zostaje podwyższona w większym stopniu, i to dwukrotnie - gwarantuje to zapis w ustawie o minimalnym wynagrodzeniu: 

"Jeżeli prognozowany na rok następny wskaźnik cen (...) wynosi co najmniej 105 proc. – ustala się dwa terminy zmiany wysokości minimalnego wynagrodzenia oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej: od dnia 1 stycznia i od dnia 1 lipca" - głosi przepis. 

Od stycznia pensja minimalna wzrośnie więc o 15,9 proc. do poziomu 3490 zł brutto, zaś w lipcu - do 3600 zł, co finalnie oznacza wzrost w stosunku do tego roku o 19,6 proc. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku stawki godzinowej - w styczniu zostanie ona podniesiona do wartości 22,80 zł, a w lipcu do 23,50 zł (wzrost o 19,3 proc.). Oznacza to, że wzrost stawki minimalnej przewyższy poziom średniej inflacji za cały rok 2022, nawet przy założeniu, że wliczając dane z listopada i grudnia (szacunkowo powyżej 17 proc.) przekroczy ona prawdopodobnie 14 proc. Stawkę minimalnego wynagrodzenia nie niższą od inflacji również gwarantuje powyższa ustawa.

Pensja wzrośnie nominalnie

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Rząd przy ustalaniu wysokości podwyżki płacy minimalnej brał pod uwagę prognozę średniej rocznej inflacji. W roku 2021 ministrowie podeszli do oceny sytuacji bardzo optymistycznie - założenie dotyczące inflacji, jakie zawarto w ustawie budżetowej na 2022 rok, wyniosło... 3,3 proc. Było to zatem niewystarczające do podniesienia minimum brutto dwa razy - a de facto tak powinno się już w tym roku wydarzyć - Sejm przyjął ustawę w grudniu, gdy wskaźnik cen w listopadzie dobił do poziomu 7,8 proc. Prognoza rządu dotycząca inflacji, jak czytamy w ustawie budżetowej na rok 2023, wynosi 9,8 proc.

Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej szacuje, że podwyżka płacy minimalnej przyczyni się do wzrostu wartości domowych budżetów sporej grupy Polaków - prawie 3 mln osób skorzysta na rekordowej podwyżce najniższej pensji. Wyższe minimum brutto nie będzie jednak oznaczać, że zarabiający najmniej będą mogli kupić dużo więcej produktów. Winna jest temu właśnie inflacja, która w przyszłym roku ma spadać (wynika z prognoz NBP), wciąż jednak będzie średniorocznie dwucyfrowa. Choć nominalnie pracownicy dostaną więcej o blisko 20 proc., realna wartość otrzymanych pieniędzy będzie dużo niższa. 

Wyższa płaca nominalna napędzi inflację

Jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem stawek minimalnych pensji w roku 2023 Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP, mówił w rozmowie z Interią Biznes, że wzrost wynagrodzeń przełoży się na utrzymywanie wysokiej inflacji.

- Zastanawiam się, czy w warunkach, gdy siła przetargowa pracownika jest najwyższa w ciągu ostatnich 30 lat, a z drugiej strony sytuacja gospodarcza jest najpoważniejsza w ciągu ostatnich 30 lat, czy to jest właściwy moment, żeby podnosić pensję minimalną - bo to jest podnoszenie dochodów ludziom, którzy te dochody wydadzą w warunkach niedoboru. To nie oznacza, że kupimy więcej towaru. Wzrost płac będzie widoczny w cenach, a to znów napędzi problem inflacji - mówił ekspert.

Z kolei utrzymująca się wysoka inflacja może prowadzić do wzrostu bezrobocia, co zresztą prognozuje minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg: - W założeniach do budżetu na przyszły rok wskazujemy, że ta stopa bezrobocia może wzrosnąć, ale nie drastycznie. Szacujemy, że o jeden punkt procentowy - mówiła szefowa resortu. 

Również prof. Jacek Męcina z Konfederacji Lewiatan ostrzegał przez bezrobociem.

- Galopująca inflacja i niekontrolowane wzrosty cen energii są już realnym problemem w prowadzeniu działalności gospodarczej. Rząd powinien przedstawić konkretne działania na rzecz walki z inflacją i ograniczeniem kosztów działalności firm, zwłaszcza w kontekście łagodzenia rosnących cen energii. W miejsce realnych działań łagodzących następstwa inflacji i kryzysu energetycznego przedsiębiorcy otrzymują kolejną złą informację, której skutkiem z pewnością będzie wzrost bezrobocia - czytamy na stronach Lewiatana. 

Paulina Błaziak

Zobacz również:

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: płaca minimalna | rynek pracy | zarobki | inflacja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »