Reklama

Polak nadal tani jak "barszcz"

Pomimo rosnących kosztów zatrudnienia, polska gospodarka pozostaje konkurencyjna na tle całej Unii Europejskiej. Praca w Polsce jest praktycznie 4 razy tańsza niż w wielu dużych krajach UE.

W 2008 roku przeciętny miesięczny koszt pracy w Polsce wyniósł 3986,5 zł. Szacowana na 2009 rok wysokość nakładów na pracownika wzrósł do 4177,9 zł. Według prognoz Komisji Europejskiej wskaźnik wzrostu, kosztów pracy w 2010 roku osiągną poziom 4169,5 zł.

Jaka firma, takie koszty

Reklama

W całej gospodarce największe obciążenia notowano w górnictwie, pośrednictwie finansowym oraz sektorze "energetycznym". Najmniej kosztowali pracownicy branży hotelarskiej i gastronomicznej oraz osoby pracujące w handlu i naprawach. Niezależnie od reprezentowanej branży, z wyższymi kosztami muszą liczyć się pracodawcy dużych przedsiębiorstw. W firmach zatrudniających powyżej 49 osób wydatki były średnio o 25 proc. większe niż w podmiotach z mniejszą liczbą pracowników.

W 2008 roku koszty pracy w sektorze publicznym były o 15 proc. wyższe niż w firmach prywatnych.

Dysproporcje województw

Pod względem kosztów zatrudnienia Polska jest bardzo zróżnicowana regionalnie. Od lat najwięcej za pracę płacą przedsiębiorcy z województw: mazowieckiego, śląskiego i dolnośląskiego. Z kolei najmniejsze wydatki ponoszą pracodawcy z województw: podkarpackiego, łódzkiego i świętokrzyskiego. Różnice sięgają kilkudziesięciu procent. Jednak na przestrzeni ostatnich lat występujące dysproporcje zmniejszają się. Koszty pracy najbardziej wzrosły w tych województwach, w których przedsiębiorcy notują wydatki na poziomie niższym od średniej krajowej.

Większe koszty, mniejsza wydajność

Rosnące koszty pracy w Polsce nie przekładają się na wzrost wydajności zatrudnionych.

W latach 2004-2008 koszty pracy rosły w tempie 7 proc., a produktywność zwiększała się średnio o 2,4 proc.. Dopiero pogorszenie koniunktury gospodarczej zahamowało przyrost wydatków i przyniosło nieznaczny wzrost wydajności. Niska efektywność jest kosztowna. W 2008 roku na 1000 opłaconych przez pracodawcę godzin aż 140 nie zostało poświęconych na wykonywanie obowiązków zawodowych. Najwięcej bezproduktywnych godzin pracy zanotowano w górnictwie, edukacji oraz firmach zajmujących się przetwórstwem przemysłowym.

Polacy to nadal tania siła robocza

Pomimo rosnących kosztów zatrudnienia, polska gospodarka pozostaje konkurencyjna na tle całej Unii Europejskiej. Praca w Polsce jest 4 razy tańsza niż w Luksemburgu, Danii czy Szwecji. Niższe niż w Polsce wydatki z tytułu zatrudnienia pracowników notuje tylko 4 krajów członkowskich Wspólnoty z Europy Środkowo-Wschodniej. O ile koszty pracy na Litwie oraz Łotwie są nieznacznie mniejsze od tych w Polsce, to w porównaniu do Rumunii i Bułgarii różnica jest kolosalna.

Za Polaka 6,90 euro za godzinę!

Jak podaje Welt Online, rozpiętość kosztów płacy w krajach członkowskich wynosi 2,90 do 37,40 euro za godzinę pracy. W ubiegłym roku największe koszty pracy na godzinę miała: Dania -37,40 euro, Belgia -35,60, Luksemburg - 35,20, Francja - 32,90, Austria - 32,00, Finlandia - 31,50 , Holandia - 31,20, Niemcy - 30,90 , Szwecja - 30,70, Włochy - 25,60, Wielka Brytania - 22,40, Hiszpania -20,00, Grecja -17,00, Cypr - 15,50, Słowenia - 15,00, Portugalia - 12,10, Malta -10,10, Czechy - 9,60, Estonia -7,80, Słowacja - 7,50, Polska - 6,90, Łotwa -5,90, Litwa -5,80, Rumunia - 4,00, Bułgaria 2,90.

Marcin Zabrzeski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »