Reklama

Polska rajem dla cudzoziemców?

Jak podaje Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, przedsiębiorcy zadeklarowali w urzędach pracy chęć zatrudnienia 189 tys. pracowników. To rekord popytu na pracowników ze Wschodu.

Tymczasem polskie urzędy nie są przygotowane do przyjmowania imigrantów, urzędnicy słabo znają języki obce, brakuje też wiedzy o podstawowych prawach, przysługujących cudzoziemcom - podkreślano na konferencji "Potrzeby imigrantów, a system edukacji i instytucji publicznych".

Reklama

"Polska nie jest zainteresowana w pozyskiwaniu imigrantów. Brakuje strategii rozwoju, zbyt wolno dostrzegana jest kwestia imigracji w szkołach" - powiedział Witold Klaus ze Stowarzyszenia Interwencji Prawnej. Dodał, że często nie dostrzega się odmiennych potrzeb imigrantów; postrzegani są oni jako osoby przebywające w Polsce tymczasowo.

W ocenie Klausa, pozytywnym przykładem polityki wobec cudzoziemców jest działalność w tym zakresie m.in. Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego. Dyrektor ds. cudzoziemców tego urzędu Izabela Szewczyk powiedziała, że w ostatnich latach cudzoziemcy mają możliwość składania wniosków nie tylko w biurze urzędu przy ul. Długiej, ale także w delegaturach zamiejscowych: Ciechanowie, Płocku, Radomiu, Siedlcach, Ostrołęce, a także w Warszawie przy stacji metra Centrum. Istnieje także - jak powiedziała - możliwość telefonicznego umawiania się na spotkania.

W 2010 roku cudzoziemcy będą także mogli odbierać w delegaturach decyzje urzędu np. w sprawie pozwolenia na pracę czy potwierdzenia obywatelstwa. Wśród celów na najbliższe miesiące wymieniła także: konieczność usprawnienia obiegu dokumentów, poprawienie terminowości załatwiania spraw oraz nawiązanie i umocnienie współpracy z organizacjami pozarządowymi.

Mikołaj Pawlak z Caritas Polska podkreślił, że w Polsce wskazane byłoby wypracowanie odpowiedniego wzorca do obsługi cudzoziemców. Powiedział, że w części flamandzkiej Belgii istnieje tzw. inburgering, czyli wprowadzanie do życia w danym mieście przez przedstawicieli organizacji pozarządowych. W Wielkiej Brytanii integracja cudzoziemców polega na wsparciu społeczności imigranckiej i mediacji między grupami.

W Portugalii - jak powiedział - istnieje one-stop-shop (miejsce, w którym wszystko da się załatwić). Rozwiązanie to jest promowane przez Komisję Europejską. Zdaniem Pawlaka w Polsce, należałoby stworzyć własne, indywidualne rozwiązanie na bazie istniejących doświadczeń z Europy Zachodniej.

W roku ubiegłym o status uchodźcy ubiegało się w Polsce ponad 10 tys. osób. Część z nich przebywa w ośrodkach dla uchodźców. Ponadto cudzoziemcy otrzymują zgodę na pobyt tolerowany, to głównie ich dotyczą kwestie integracji ze społeczeństwem.

W Polsce pracuje rocznie około 300 tys cudzoziemców

w tym ponad 200 tys. Ukraińców, blisko 30 tys. osób, które uzyskują pozwolenie na pracę i kilkadziesiąt tysięcy pracowników z Europy Zachodniej. Nie wiadomo, ilu Ukraińców ma wizę pracowniczą a ilu pracuje na czarno. Mimo rosnącego bezrobocia ( 2,1 mln ) zainteresowanie polskich firm pracownikami ze Wschodu nadal rośnie. Są oni zatrudniani przy pracach sezonowych, szczególnie w rolnictwie, budownictwie lub jako opiekunki i sprzątaczki. Polska nadal jest atrakcyjna, na Ukrainie płaca minimalna obecnie wynosi ok 300 złotych.

Konferencję zorganizował wczoraj Instytut Spraw Publicznych.

Polecamy: Praca Szczecin, Praca Bydgoszcz, Praca Lublin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »