Reklama

Praca w homeoffice. Nowy symbol statusu

Miliony ludzi poznały cienie i blaski pracy zdalnej. Wiele firm zapewne nadal będzie ją umożliwiać. Ale ten trend kryje też niebezpieczeństwa.

Reklama

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Reklama

Elastyczność w organizacji pracy pozostanie z nami zapewne także po pandemii koronawirusa. Zwłaszcza duże firmy mogą jeszcze chętniej sięgać po wypróbowane w lockdownie rozwiązania. Weźmy na przykład niemieckiego giganta z branży IT, firmę SAP. Ta notowana w głównym indeksie giełdy we Frankfurcie firma zamierza dać swoim pracownikom wolną rękę w sprawie pracy w biurze, w domu czy gdziekolwiek indziej. "Chcemy dać naszym pracownikom wybór" - mówi jedna z czołowych menadżerek w SAP Julia White w rozmowie z agencją Reuters.

1 czerwca firma rozesłała e-maila w tej sprawie do swoich blisko 100 tys. pracowników, obiecując "stuprocentowo elastyczne, oparte na wzajemnym zaufania miejsca pracy, nie jako wyjątek, ale jako regułę". Wcześniej 94 procent zatrudnionych w SAP opowiedziało się za takim rozwiązaniem, mówi Julia White.

SAP idzie o krok dalej niż inne duże niemieckie firmy. Deutsche Bank czy Commerzbank umożliwiają swoim pracownikom pracę zdalną, tylko w ograniczonym zakresie.

Polowanie na talenty

Julia White tłumaczy, że nowe podejście do pracy zdalnej ułatwia jej firmie wyszukiwanie nowych talentów. Ona sama w marcu przeszła do SAP z firmy Microsoft, a jej proces rekrutacyjny odbył się całkowicie zdalnie. "Nie spotkałam ani jednej osoby" - przyznaje. "Jako samotnie wychowująca matka wiem, jakie to ważne, aby móc elastycznie pracować" - dodaje. Dopiero pod koniec maja White po raz pierwszy przyleciała do Niemiec, aby spotkać resztę zarządu firmy.

W firmach z branży cyfrowej jak IBM czy SAP praca uwolniona z biura to cześć ich DNA. Ale też okazja do zarobku. Bo to właśnie takie firmy jak SAP tworzą technologię umożliwiającą elastyczną pracę z każdego miejsca.

Nie dla każdego

Mimo to nawet w przedsiębiorstwach z branży IT nie wszyscy pracownicy rezygnują z miejsca w biurze. Bo decydująca dla powodzenia takiego rozwiązania jest przede wszystkim sytuacja mieszkaniowa, a nie tak bardzo sam rodzaj pracy. Tak wynika z przeprowadzonej na szeroką skalę ankiety Uniwersytetu Technicznego w Darmstadt. Ale naukowcy zwracają też uwagę na coś innego. Wprowadzenie na masową skalę pracy zdalnej ma potencjał do pogłębienia podziałów społecznych.

Z ankiety wynika, że wyobrażenie o tym, jak pracuje się w domu, mocno rozmija się z rzeczywistością. Już przed wybuchem pandemii w homeoffice pracowało więcej osób niż się powszechnie wydawało. Poza tym okazuje się, że pracę umysłową wykonuje się z domu mniej efektywnie niż się sądzi. Ponad jedna trzecia badanych przyznała, że pracuje z domu mniej produktywnie niż w biurze.

"To, jak ktoś mieszka, warunkuje, czy może dobrze pracować z domu czy nie" - mówi Andreas Pfnuer z uniwersytetu w Darmstadt. "Sytuacja w miejscu zamieszkania mówi więcej niż rodzaj wykonywanej pracy czy liczba dzieci". Okazuje się, że im bardziej zadowoleni ze swojego mieszkania czy domu i jego wyposażenia byli uczestnicy ankiety, tym bardziej zadowoleni i produktywni byli w homeoffice. Tymczasem dla osób w małych mieszkaniach, opiekujących się dziećmi, praca z domu to permanentny stres.

Ale nie tylko ludzie z większymi mieszkaniami i osobnymi pokojami do pracy byli szczęśliwsi i bardziej wydajni. Także ci z wyższymi dochodami i wieloletnim doświadczeniem radzą sobie w domu lepiej.

Z kolei single i młodzi pracownicy, żyjący często w małych mieszkaniach, częściej narzekali na izolację i brak kontaktu ze współpracownikami w biurze. Do tego dochodzi kwestia rozwoju zawodowego. "Bezpośrednia interakcja socjalna z kolegami, możliwość uczenia się od starszych i ogólnie szansa na karierę wypadają słabiej w homeoffice" - mówi Pfnuer. Młodym pracownikom trudniej jest się identyfikować z firmą, co przekłada się na ogólne niższe zadowolenie z życia, dodaje.

Homeoffice jako symbol statusu

Badanie pokazuje, że pracy biurowej nie da się tak po prostu przenieść do domu, a klasyczne biura nadal będą miały rację bytu. Aby dobrze pracować z domu, trzeba mieć ku temu odpowiednie warunki i wyposażenie, a decyzja o pracy zdalnej musi być dobrowolna.

"Homeoffice otwiera drogę do społeczeństwa dwóch klas pośród pracowników biurowych" - ostrzega Pfnuer. Z jednej strony są osoby z atrakcyjnymi zajęciami, którzy mogą sobie pozwolić na luksusowe mieszkania lub domy. Z drugiej strony wszyscy ci żyjący w gorszych warunkach. "Homeoffice staje się symbolem statusu tych, którzy odnieśli sukces w nowym świecie pracy" - podsumowuje Pfnuer.

Thomas Kohlmann

Dowiedz się więcej na temat: praca zdalna | praca z domu | home office

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »