Nabór wniosków do pilotażu skróconego czasu pracy zakończył się 15 września. Do rządowego programu zgłosiło się 1994 podmiotów, spośród których specjalna komisja wybierze teraz ostatecznych jego uczestników. Mają to być firmy i instytucje z różnorodnych branż.
Pracownicy obawiają się utraty wynagrodzenia
Z badania Research Partner wynika, że Polacy w ramach pilotażu najchętniej zdecydowaliby się wprowadzenia 4-dniowego tygodnia pracy - informuje Business Insider. Taką chęć wykazało aż 57 proc. badanych. Znacznie mniej ankietowanych zdecydowałoby się na skrócenie czasu pracy w ciągu dnia do 7,5 godziny - 17 proc., a nawet jeden na czterech uczestników sondażu nie ma zdania w tej kwestii.
Aż 70 proc. badanych obawia się, że po skróceniu czasu pracy pracodawcy obniżą zarobki. W czasie rocznych testów rządowego programu do tego jednak dojść nie może. Wśród kluczowych warunków uczestnictwa w pilotażu jest bowiem "utrzymanie wynagrodzeń pracowników biorących udział w projekcie pilotażowym na poziomie nie niższym niż obowiązujący w dniu rozpoczęcia realizacji projektu pilotażowego, przez cały okres jego trwania".
Resort pracy w wytycznych zaznacza również brak pogorszenia warunków pracy i płacy wobec pracowników objętych projektem i utrzymanie zatrudnienia na poziomie co najmniej 90 proc. stanu początkowego.
Skrócony czas pracy w Polsce ruszy od stycznia
Jak informowała minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, do pilotażu skróconego czasu pracy zgłosiły się małe firmy, duże organizacje, instytucje publiczne i prywatne. Zdaniem szefowej resortu pracy to różnorodność, która pozwoli na szerokie przetestowanie skrócenia czasu pracy z zachowaniem wynagrodzenia. W ramach pilotażu wybrane firmy przetestują dowolny model skrócenia czasu pracy:
- Nie przesądzamy, jakie to będzie skrócenie (czasu pracy - przyp. red.). W różnych miejscach różne rozwiązania będą działały najlepiej - tłumaczyła minister pracy.
Wśród przykładów wymieniła wówczas:
- zmniejszenie liczby dni pracy w tygodniu,
- zmniejszenie liczby godzin pracy w poszczególne dni,
- dodatkowe dni wolne w miesiącu,
- dodatkowy urlop wypoczynkowy.
Do końca roku z wybranymi przez specjalną komisję firmami podpisana zostanie umowa, a realne testowanie skrócenia czasu pracy trwać będzie przez cały 2026 rok.











