Jak wynika z danych Międzynarodowej Korporacji Pocztowej, spadająca liczba listów to nie tylko problem Polski. Jej prezes Holger Winklbauer przyznaje, że bez zmian model biznesowy poczty stanie się coraz trudniejszy do utrzymania. "Malejący wolumen listów to zagrożenie dla opłacalności europejskich operatorów" - mówi.
Liczba listów spada. Zmiany widać w całej Europie
W Wielkiej Brytanii od 2011 r. liczba listów dostarczanych przez Royal Mail spadła o połowę. Równocześnie rosną koszty jednostkowe doręczeń, a operator notuje straty sięgające setek milionów funtów. Regulator rynku, Ofcom, ostrzega, że powszechnej usłudze pocztowej grozi utrata stabilności - pisze gazeta.pl.
Radykalne rozwiązanie przyjęto w Danii. Operator PostNord Denmark zrezygnował z dostarczania listów - po spadku ich liczby o 90 proc. od 2000 r. uznano, że biznes przestał być rentowny. Listy zostały scyfryzowane, a firma koncentruje się na przesyłkach paczkowych.
Rekordowe wyniki inPostu i DPD. Obsługują miliony paczek rocznie
W Polsce liczba listów od 2015 r. spadła o ok. 30 proc., podczas gdy zatrudnienie listonoszy w Poczcie Polskiej zmniejszyło się o 17 proc. Ekspert rynku pocztowego dr Mateusz Chołodecki uspokaja jednak, że zawód nie zniknie całkowicie. "Listy będą chronione. Ich liczba będzie spadała, ale według prognoz nigdy nie znikną zupełnie" - ocenia, dodając, że zmieni się przede wszystkim zakres obowiązków listonoszy.
Jak wyjaśnia dr Chołodecki, kluczowa pozostaje tzw. ostatnia mila - najdroższy etap doręczenia. "Efektywność kuriera obsługującego automaty paczkowe jest kilkukrotnie większa niż przy doręczeniach do drzwi" - podkreśla. Ekspert zwraca uwagę, że Poczta Polska pozostaje relatywnie słaba na rynku kurierskim, a jej udział w segmencie paczek od kilku lat maleje.
Co dalej z Pocztą Polską? "Powinna być analogowym łącznikiem"
Zdaniem ekspertów Poczta powinna wykorzystać swoją największą przewagę - ogólnokrajową infrastrukturę i obecność w każdej gminie. Coraz częściej mówi się o rozszerzeniu usług finansowych i administracyjnych - w urzędach pocztowych mają być dostępne m.in. konta bankowe, kredyty czy proste ubezpieczenia. Pojawiają się też pomysły, by poczta stała się miejscem potwierdzania podpisów czy realizacji części usług publicznych.
"Poczta powinna być analogowym łącznikiem między państwem a obywatelem" - ocenia dr Chołodecki, wskazując, że banki wycofują się z mniejszych miejscowości, a urząd pocztowy często pozostaje tam jedyną instytucją finansową.
Sama spółka zapewnia, że zawód listonosza nie zniknie. "Rola listonosza musi się zmieniać. Transformacja ma zapewnić większą efektywność, a nie rezygnację z sieci doręczeń" - podkreśla Poczta Polska, w odpowiedzi na pytania gazety.pl.











