Reklama

Uwaga na fałszywe oferty z Niemiec!

Przestrzegamy przed naciągaczem podszywającym się pod znane niemieckie koncerny. W ogłoszeniach publikowanych w internecie mężczyzna oferuje atrakcyjną pracę w zakładach takich producentów jak: Adidas, Milka, Hochland czy Lindt.

W rzeczywistości chodzi o wyłudzenie pieniędzy, które nieświadome podstępu ofiary wysyłają oszustowi za pośrednictwem przekazu Western Union. Po dokonaniu wpłaty w kwocie 200 euro, tytułem zwrotnej kaucji lub przedpłaty za hotel, kontakt z naciągaczem urywa się.

Czasem, jak wynika z relacji oszukanych, można się do niego dodzwonić, wówczas udaje, że nie wie, o co chodzi lub odkłada słuchawkę.

Oferty publikowane przez oszusta można spotkać na wielu stronach internetowych z ogłoszeniami. Część z nich została już wykasowana, zapewne w odpowiedzi na zgłoszenia oszukanych osób. Niestety mężczyzna nadal naciąga ludzi na pieniądze.

Kusząca oferta

Wszystkie oferty skonstruowane są w ten sposób, aby wzbudzić jak największe zainteresowanie szukających pracy. Mamy więc zarobki na poziomie 8,50 euro na godzinę, możliwość wyjazdu w parach, bezpłatny transport do Niemiec, darmowe zakwaterowanie na miejscu i zapewnienia o szansach na rozwój i awans.

Reklama

Dla uwiarygodnienia oferty mężczyzna podszywa się pod znane niemieckie koncerny takie jak: Adidas, Milka, Lindt, Hochland czy Mexxa. Nazwa jednej z takich firm występuje zawsze w pierwszym członie fałszywego adresu mailowego, sugerującego pochodzenie oferty od niemieckiego pracodawcy.

Na jedno z ogłoszeń publikowanych w internecie przez oszusta złapała się Natalia wraz ze swoim chłopakiem i znajomymi. Oferta dotyczyła pracy przy pakowaniu czekoladek w berlińskim zakładzie Lindta.

­- Przekonały mnie do niej atrakcyjne warunki zatrudnienia i możliwość wspólnego wyjazdu z chłopakiem. Już od dawna myśleliśmy o podjęciu pracy za granicą - mówi dziewczyna. - Bardzo się ucieszyłam się, gdy oferta okazała się aktualna, a możliwość podjęcia pracy istniała niemal od zaraz. Pozostało tylko podpisać umowę i wnieść opłatę w wysokości 200 euro tytułem przedpłaty za hotel.

800 euro w plecy

Oszust podający się za prawnika obsługującego firmę Lindt przedstawił dwie możliwości załatwienia formalności, w kancelarii w Berlinie lub za pośrednictwem konsultantki, która miała dostarczyć umowę pod wskazany adres. - Zdecydowaliśmy się na to pierwsze rozwiązanie - wspomina Natalia. - Celem przygotowania umowy wysłaliśmy za pośrednictwem sms-a nasze dane osobowe. Do tego każdy z nas uiścił wspomnianą wcześniej opłatę.

Po dokonaniu przekazu pieniężnego Western Union na łączną kwotę 800 euro (za cztery osoby - przyp. red.) kontakt z oszustem urwał się.

- Zamiast umowy o pracę otrzymałam na maila sfabrykowane potwierdzenie rezerwacji hotelu w Berlinie z serwisu booking.com - mówi Natalia. - Znalazła się tam adnotacja iż "rezerwacja została opłacona i zagwarantowana kartą kredytową firmy Lindt". Nie pozostało nam nic innego jak zgłosić sprawę na policję. Po wielu próbach udało nam się jeszcze do niego dodzwonić dwukrotnie. Za pierwszym razem mówił, że to pomyłka, za drugim udawał osobę chorą psychicznie.

Na tropie oszusta

Wszystko wskazuje, że to ten sam człowiek, który podszywał się wcześniej pod innego polskiego prawnika działającego w Berlinie, oferując pracę przy pakowaniu kosmetyków Adidasa.

Z informacji przekazanych nam przez czytelników wynika, że oszust działa już od czterech lat, i jak widać cały czas pozostaje nieuchwytny. Trochę to dziwne, zważywszy na fakt, iż dość często czasu używa tego samego numeru telefonu. Czyżby policja miała trudności z jego namierzeniem?

W przypadku pani Natalii przekaz pieniężny został zlecony na nazwisko Danuta Sojka, a pieniądze zostały podjęte w Polsce. Trudno to uznać za jakiś konkretny trop, gdyż osoby, na które były dokonywane przelewy są w przypadku różnych ofiar inne.

W praktyce pieniądze może odebrać każdy, znający szczegóły transakcji. Pracownicy agencji nie przywiązują zbytniej wagi do prawidłowej weryfikacji personaliów osoby podejmującej środki z danymi z przekazu.

Maciej Sibilak

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »