Reklama

Wynagrodzenia będą rosły już wolniej. Dlaczego?

W ujęciu realnym, po skorygowaniu o inflację, wynagrodzenia w firmach zwiększyły się w maju o 5,2 proc. r/r wobec wzrostu o 5,3 proc. w kwietniu. Czy taka dynamika zwiększy presję inflacyjną?

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Nominalna dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 9 osób wyniosła 10,1 proc. r/r w maju wobec 9,9 proc. r/r w kwietniu, kształtując się nieznacznie poniżej konsensusu analityków (10,2 proc.). Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 5637 zł.

- Dynamika wynagrodzeń silnie wyhamowała w okresie lockdownów, a więc przy obecnych porównaniach mamy do czynienie z efektem niskiej bazy - mówi w rozmowie z MarketNews24 Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska SA. - I to właśnie ze względu na efekt bazy dynamika wynagrodzeń w kolejnych miesiącach będzie już spadała.

Reklama

Według danych GUS dynamika zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw wyniosła w maju 2,7 proc. r/r wobec 0,9 proc. w kwietniu, a więc powyżej konsensusu rynkowego (2,4 proc.). W ujęciu miesięcznym zatrudnienie wzrosło o 21,6 tys. Takie zjawisko było związane ze stopniowym odmrażaniem gospodarki w maju, po obowiązującym w kwietniu lockdownie.

Wypadkową przyspieszenia wzrostu płac, zwiększenia dynamiki zatrudnienia i wyższej inflacji w maju było silne zwiększenie realnej dynamiki funduszu płac (iloczynu zatrudnienia i przeciętnego wynagrodzenia) w sektorze przedsiębiorstw do 8,3 proc. r/r wobec 6,3 proc. w kwietniu i 3,3 proc. w I kw. Realny fundusz płac rósł w maju br. w najszybciej od lutego 2019 r.

W kolejnych miesiącach efekty niskiej bazy sprzed roku będą stopniowo wygasać, a tym samym dynamiki zatrudnienia i wynagrodzenia obniżą się. W rezultacie oczekujemy, że dynamika konsumpcji zmniejszy się do 4,2 proc. r/r przeciętnie w II poł. br.

Eksperci Credit Agricole Bank Polska prognozują, że w tym roku wynagrodzenia wzrosną o 6,6  proc., a w roku przyszłym o 5,8  proc., przy inflacji CPI 4,1 proc. i 3,0 proc.

- To jest dynamika płac, która nie stanowi jakiegoś poważnego zagrożenia w postaci presji inflacyjnej - komentował J.Borowski podczas zorganizowanej przez Coface po raz szesnasty konferencji Country Risk. - Analizując to, co mówią nam firmy, dowiadujemy się, że nie odczuwają presji inflacyjnej i nie planują znaczących podwyżek wynagrodzeń. Gospodarka z jej rynkiem pracy "jedzie" na autopilocie płacowym czyli tempo wzrostu płac będzie wyraźne, ale nie będzie eksplozji.

Istotne jest także to, że Polacy, którzy mają zatrudnienie niechętnie szukają innej pracy. Nie jesteśmy pod tym względem mobilni, pandemia i lockdowny tego nie zmieniły.

***

Dowiedz się więcej na temat: zarobki | zarobki w Polsce | podwyżki płac

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »