Reklama

Zmiany w prawie pracy. Koniec wyzysku pracowników?

Kurierzy czy osoby rozwożące posiłki, zatrudnieni przez platformy cyfrowe, pracują na umowy zlecenie przeważnie przez 3 godziny w tygodniu, zarabiając głównie na wynajmie swojego roweru czy samochodu. Zdaniem cytowanych przez Prawo.pl prawników, taka forma "zatrudnienia" to faktycznie wyzysk pracowników, a umowy zlecenia wymagają ucywilizowania.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

- Taka forma "zatrudnienia" to faktycznie wyzysk pracowników. Nie ma mowy o żadnej ewidencji czasu pracy, pracy w godzinach nadliczbowych czy pracy w porze nocnej. Także inspekcja pracy nie ma możliwości kontroli takich podmiotów, ponieważ oficjalnie nie zatrudniają żadnych pracowników - uważa dr Liwiusz Laska, adwokat, były przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy, pełnomocnik Związku Metalowców i Hutników. 

Reklama

W opinii Magdaleny Januszewskiej, radcy prawnego, specjalizującej się w prawie pracy, ubezpieczeń i zabezpieczenia społecznego, mankamentem elastycznej pracy, od zlecenia do zlecenia, jest brak zabezpieczenia socjalnego. - Taka osoba nie ma ochrony socjalnej ani jako pracownik, ani nawet jako zleceniobiorca - mówi Magdalena Januszewska.

Tematem osób świadczących usługi jako kurierzy rozwożący paczki czy posiłki zajęła się niedawno sejmowa podkomisja stała do spraw regulacji prawnych dotyczących algorytmów cyfrowych. Jak nieoficjalnie dowiedział się serwis Prawo.pl, posłowie z podkomisji pracują nad przepisami na wzór hiszpański.

Hiszpania tak zmieniła prawo, by wymogiem było zatrudnienie na umowę o pracę wszystkich osób świadczących usługi za pośrednictwem aplikacji, przez które można złożyć zamówienie na określoną usługę.

Dr Liwiusz Laska wyraził jednak obawę, że nawet wprowadzenie u nas rozwiązań unijnych, gdy projektowana obecnie dyrektywa UE o platformach internetowych stanie się prawem, nie rozwiąże tego problemu, ponieważ wciąż mamy nierozwiązaną kwestię właściwej definicji umowy zlecenia.

W opinii cytowanego przez Prawo.pl Pawła Korusa, radcy prawnego, partnera w kancelarii Sobczyk & Współpracownicy, byłego sędziego sądu pracy, już dzisiaj można twierdzić, że mamy do czynienia z zatrudnieniem pracowniczym, ponieważ podporządkowanie w zakresie "organizacji zleceń" również jest formą kierownictwa. 

- Konstrukcja zbliżona jest do pracy tymczasowej. A jak już przeszlibyśmy na zatrudnienie pracownicze, to sprawa jest prosta - obowiązują oczywiście normy czasu pracy - podkreśla mec. Paweł Korus.

Prawo.pl/PAP MediaRoom

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »