Polska firma zbiera dane z 5 mld urządzeń na świecie. Chce być globalnym liderem

Sztuczna inteligencja pozwala precyzyjnie adresować reklamy w internecie i unikać zbędnych kosztów. Wymaga to ogromnych ilości danych i dobrego ich przetwarzania - podkreśla Piotr Prajsnar, prezes Cloud Technologies.

  • W latach 2021-2024 globalny wolumen danych ma wzrosnąć o ponad 100 proc.
  • W 2025 r. globalne wydatki w branży e-commerce sięgną 5,5 bln dolarów
  • Na reklamę w internecie wydaje się już na całym świecie 600 mld dolarów rocznie, w 2025 r. będzie to 876 mld dolarów
  • Już 61,5 proc. wydatków reklamowych trafia do kanałów online
  • W 2021 r. polski rynek reklamy online wyceniano na 6,2 mld zł

Przetwarzanie danych to sposób, by reklama trafiła do właściwych odbiorców

- W zasadzie genezą naszego biznesu było powiedzenie, że "co druga złotówka wydana na reklamę jest zmarnowana, problem w tym, że... nie wiadomo która". Cloud Technologies zajmuje się właśnie usprawnianiem reklamy, dostarczaniem danych do jej targetowania, tak by trafiała do właściwych odbiorców, a jej zleceniodawca nie tracił ani złotówki lub dolara. A mówimy o segmencie rynku wartym setki milionów dolarów - podkreśla Piotr Prajsnar.

Reklama

Dane z miliardów urządzeń na całym świecie

- Zbieramy dane o zachowaniach internautów, analizujemy to, co dzieje się praktycznie na całym świecie. Dane z ok. 5 miliardów urządzeń mobilnych i przeglądarek internetowych z ponad 200 krajów trafiają do naszego systemu, który je profiluje i w tej formie trafiają do ekosystemu reklamy internetowej - większość do USA, skąd pochodzi 80 proc. naszych przychodów - wyjaśnia ekspert.

Anonimowość danych

- Bardzo poważnie podchodzimy do prywatności w sieci, do koncepcji "privacy by design". Przetwarzane dane poddajemy anonimizacji, bo nie chodzi nam o to, by zidentyfikować konkretnego internautę, ale wyodrębnić grupę docelową odpowiednią dla konkretnego reklamodawcy. Bardzo ważne są tu kwestie etyczne - jak pozyskiwane i przetwarzane są dane, jak są potem przetwarzane, co z prawami autorskimi... wszystko to jest nowym wyzwaniem dla ludzkości, dopiero musimy się z tym uporać - ocenia rozmówca Interii Biznes.

Dane karmią sztuczną inteligencję

- "Sztuczna inteligencja" i "maszynowe uczenie" to pojęcia używane często zamiennie, ale nie zawsze poprawnie. Sztuczna inteligencja to pojęcie szersze, obcowanie z bytem o cechach, które nazywamy inteligencją. Maszynowe uczenie to termin znany od kilkudziesięciu lat, oznacza dostarczanie urządzeniom danych tak, by działały w sposób, który nazywamy sztuczną inteligencją. Z jednym i drugim spotykamy się już na co dzień, w ostatnim czasie fenomenem jest jego zastosowanie w czatach - właśnie ono pozwoliło już wszystkim zrozumieć, jaka jest moc tego rozwiązania, a będzie coraz większa. Dane są właśnie po to, by urządzenia miały się na czym uczyć, są "paliwem" dla maszynowego uczenia, a ostatecznie dla sztucznej inteligencji - tłumaczy ekspert.

W poszukiwaniu statystycznego bliźniaka

- W internecie skuteczność reklamy można zmierzyć dużo dokładniej niż gdziekolwiek indziej. Sporo zależy od tego, jak wąska jest grupa, do której ją adresujemy. Możemy mierzyć klikalność reklamy, sprawdzać jak wiele osób, które ją widziały, dokonało zakupu. Reklamodawcom zależy zarówno na zasięgu przekazu, jak i na obniżeniu jednostkowego kosztu dotarcia do preferowanego odbiorcy. Sztuczna inteligencja pozwala znaleźć nie tylko potencjalnego klienta, ale - dysponując jego cechami - wyłonić jego statystycznych "bliźniaków" o podobnych preferencjach - tłumaczy ekspert.

Polska firma chce być globalnym liderem

- Chcemy, by Cloud Technologies stało się globalnym liderem w dostarczaniu danych dla branży reklamowej. To ambitny cel, ale czujemy się z nim komfortowo. Rozumiem wątpliwości - oto firma spoza Doliny Krzemowej chce rywalizować z amerykańskimi podmiotami, owszem, to rzadko spotykane, ale kilka wyjątków na świecie się znajdzie - wierzę, że jednym z nich jesteśmy właśnie my. Już dziś pozyskujemy dane na całym świecie, a zarabiamy głównie w USA, nasza pozycja na rynku i wyniki dają podstawę dla ambicji, jakie mamy - przekonuje. 

- A nasza przygoda zaczęła się jeszcze w moich czasach licealnych czy na studiach, kiedy zetknąłem się z reklamą internetową i zorientowałem się, jak bardzo jest nieefektywna. Kiedy na rynku pojawił się automatyczny model zakupu przestrzeni reklamowej, zrozumiałem, że w tym ekosystemie potrzebny będzie dostawca precyzyjnych danych, który powie, kto siedzi po - umownej - "drugiej stronie kabla". Pozostało stworzyć własną technologię, która przetworzy ogromną ilość danych i nawiązać relacje z podmiotami na całym świecie. Zajęło nam to 10 lat. Dziś jesteśmy bardzo dumni, z tego co mamy i chcemy się dalej dynamicznie rozwijać - podsumowuje rozmówca Interii Biznes.

Rozmawiał Wojciech Szeląg

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Sztuczna inteligencja | reklama w internecie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »