Reklama

Kiedy Polska wejdzie do strefy euro?

Czy powtórne referendum zmieniłoby losy brexitu?

Od dawna wiemy, że wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej będzie miało poważne gospodarcze konsekwencje. UE bardzo zdecydowanie walczy o dobrą umowę wyjścia, żeby jej państwa członkowskie nie zostały obciążone zmianą ceł i droższym handlem z Wielką Brytanią.

Gospodarczymi stratami martwią się również sami Brytyjczycy. Już w tej chwili zmniejszyło się tempo wzrostu gospodarczego na Wyspach - a po oficjalnym wyjściu z UE Wielka Brytania może stanąć przed niebezpieczeństwem recesji.

Reklama

Brexit więc już przestał się Anglikom opłacać i będzie opłacał się coraz mniej. Na Wyspach pojawiły się więc głosy, by zorganizować powtórne referendum dotyczące wyjścia z UE. Większa świadomość konsekwencji wśród obywateli Wielkiej Brytanii mogłaby bowiem przynieść inny wynik referendum. Jednak eksperci uważają, że nie jest to taka pewna sprawa.

- W referendalnej decyzji o brexicie aspekty ekonomiczne miały mniejsze znaczenie, niż emocje. To emocje zdecydowały o tym, że Brytyjczycy chcieli - a część Brytyjczyków nadal chce - wyjść z Unii Europejskiej - powiedział serwisowi eNewsroom Jakub Sawulski, kierownik zespołu makroekonomii w Polskim Instytucie Ekonomicznym.

- W związku z tym wynik ewentualnego drugiego referendum wciąż nie jest przesądzony. Mimo tego, że Brytyjczycy zdają sobie sprawę ekonomicznych konsekwencji brexitu. Co więcej, wiedzą również o jego innych negatywnych konsekwencjach dla swojej gospodarki. Jednak większą wagę mają w tym przypadku emocje. W dobie Internetu to one napędzają współczesną politykę. Odegrały również znaczącą rolę w przypadku brexitu - podkreśla Sawulski.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Rynek funta z pewną ulgą przyjął decyzję parlamentu o wcześniejszych wyborach, które będą mieć miejsce 12 grudnia. Oznacza to przynajmniej chwilę spokoju w tym temacie, choć brexit został odłożony jedynie o 3 miesiące i to, czy do niego dojdzie w dużej mierze zależeć będzie od składu nowego parlamentu.

Największym ryzykiem jest ponowny brak większości dla którejkolwiek z opcji. Szansą z kolei jest uzyskanie technicznej większości przez obecną opozycję. Choć Partia Pracy i Liberalni Demokraci wykluczają jakąkolwiek koalicję, partie te mogłyby przynajmniej porozumieć się w kwestii drugiego referendum.

O 9:20 euro kosztuje 4,2640 złotego, dolar 3,8344 złotego, frank 3,8641 złotego, zaś funt 4,9378 złotego.

dr Przemysław Kwiecień CFA

Główny Ekonomista XTB

przemyslaw.kwiecien@xtb.pl

Dowiedz się więcej na temat: brexit | funt brytyjski | brexit uk ue
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »