Reklama

Artur Popko, prezes Budimeksu: Chcemy zaistnieć na rynku zielonej energii

- Ten system, który chce wprowadzić Unia spowoduje znowu znaczny wzrost cen mieszkań, cen prac budowalnych, przełoży się na konkretne projekty, które będziemy realizowali - mówił w rozmowie z Interią prezes spółki Budimex Artur Popko, odnosząc się do zapowiedzi KE dotyczących objęcia budownictwa systemem handlu emisjami CO2. Popko komentował również plany firmy w zakresie inwestycji w zieloną energię.

- Moim celem jest kontynuowanie tego co zostało wypracowane, ale przede wszystkim też rozwój naszej spółki, wejście w nowe obszary poza granicami Polski, wejście w zieloną energię, w OZE - przekonywał w rozmowie z Interią podczas XXX Forum Ekonomicznego Artur Popko, który od 20 maja pełni funkcję prezesa zarządu spółki Budimex.

Skomentował on również rosnące ceny surowców na rynku i ich wpływ na branżę budowlaną. - Ostatnie półrocze pokazało ogromny wzrost cen materiałów używanych w budownictwie od ropy naftowej po cenę stali, która wzrosła o 270 proc. - powiedział i dodał, że spółka wypracowała sposób zabezpieczania cen materiałów.

Reklama

Jak wyjaśniał, kluczowym elementem dla spółki są ceny ropy naftowej, z której produkowany jest asfalt, na którym bazuje działalność Budimeksu w obszarze budowy dróg. - Jako pierwsza firma wypracowaliśmy z firmami Orlen i Lotos sposób hedgowania asfaltu, a więc możliwość rezerwacji i zakupu asfaltu na 3 lata do przodu - tłumaczył Popko.

Drugim elementem bardzo istotnym w budownictwie jest stal. - Mieliśmy podpisane długoterminowe umowy i zdywersyfikowany portfel, jeżeli chodzi o dostawców i to też nas w pewnym stopniu zabezpieczyło co do wzrostu cen materiałów. Trzecim elementem bardzo istotnym jest waloryzacja cen - wskazał. I dodał, że to dodatkowo zabezpiecza całą branżę budowlaną przed kwestią wzrostu cen, a rozwiązanie wypracowano we współpracy z zamawiającymi, przede wszystkim z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad oraz PKP PLK.

- Bazując na całości faktycznie odczuliśmy koszty wzrostu cen materiałów, ale w jakiś sposób byliśmy w stanie je zmitygować - podkreślił prezes Budimeksu.

Samowystarczalność energetyczna

Popko odniósł się również do planów objęcia branży budowlanej systemem EU ETS, czyli handlem emisjami CO2. - Widzimy, co się dzieje z cenami emisji CO2, bo to też dotyka branżę budowlaną, dotyka całą gospodarkę europejską. Widzimy jak cena emisji wzrosła do 60 euro, co przekłada się na ceny energii i automatycznie przekłada się na cenę produkcji materiałów budowalnych - tłumaczył.

Jak dodał, Budimex patrzy w przyszłość, dba o działalność proekologiczną i stara się robić wszystko, aby zmniejszać ilość emisji przy budowie budynków i dróg szybkiego ruchu. - Natomiast naszą obawę budzi to, że na pewno ten system, który chce wprowadzić Unia spowoduje znowu znaczny wzrost cen mieszkań, cen prac budowalnych, przełoży się na konkretne projekty, które będziemy realizowali. Musimy mieć tego świadomość - ostrzegł Popko.

Odpowiadając na pytanie, czy branża budowlana oczekiwałaby rekompensat za wzrost kosztów związany z handlem emisjami, prezes Budimeksu stwierdził, że nie wie, czy byłby za rekompensatami, ale firmy zużywające dużą ilość energii do produkcji oczekują od rządu ułatwienia w dostępie do zielonej energii oraz zmian w ustawie odległościowej dotyczącej wiatraków na lądzie.

- Dzisiaj borykamy się z tym, że mamy gotowe projekty fotowoltaiczne czy też z energią wiatrową, a brakuje nam mocy przyłączeniowych do tych farm wiatrowych czy też energetycznych. Wiemy, że możemy zainwestować, ale nie mamy jak tego podłączyć, bo nasza sieć energetyczna nie jest do tego przygotowana - wyjaśniał.

Jak dodał, Budimex rozmawia obecnie z czterema firmami, z którymi chce nawiązać współpracę, kupując gotowe projekty, ale też kupując projekty na pewnych etapach. - Chcielibyśmy już jako inwestor zaistnieć na rynku zielonej energii, bo do dziś byliśmy tylko wykonawcą. Budowaliśmy farmy wiatrowe, wykonywaliśmy farmy fotowoltaiczne, natomiast dziś chcemy tam zaistnieć jako inwestor - zapowiedział Popko.

W rozmowie z Interią przyznał, że Budimex chciałby na początek pokrywać własne zapotrzebowanie na moc. - To jest moc na poziomie 30 MW. Chcielibyśmy zakupić tę energię w taki sposób, żebyśmy to my byli samowystarczalni i inwestować w tym kierunku, a potem czasowo oczywiście zwiększać ten portfel - poinformował prezes spółki.

Portfel spółki Budimex to obecnie ponad 13 mld zł. Popko spodziewa się, że do końca roku urośnie on do 16 mld zł. - Kiedy patrzymy w dłuższej perspektywie, to do roku 2023 mamy zapewnione moce na realizację naszych kontraktów i zapewnioną pracę dla naszych pracowników, a przypominam, że pracuje u nas powyżej 7 tys. osób - wskazał. Jak dodał, Budimex bardzo dba o swoich pracowników i wiąże się z nimi na długo. Rotacja w firmie jest bardzo niska i wynosi jedynie 4 proc.

 - Branża budowlana w pandemii - musimy powiedzieć szczerze - ucierpiała w bardzo nieznacznym stopniu. (...) Mieliśmy zupełnie inną sytuację niż pozostałe branże w Polsce. Cały czas zapewnialiśmy pracowników pracę i też nie tylko pracownikom z Polski, ale też z Ukrainy - podkreślił Popko.

- W tej chwili nie mamy kłopotu z niedoborem pracowników, ale patrzymy z dużym niepokojem na wyzwanie na lata 2021-2027, bo ilość inwestycji będzie olbrzymia i to będzie dla nas ogromne wyzwanie, jeżeli chodzi o kadrę, ale w krótkiej perspektywie mamy sytuację pod kontrolą - ocenił Popko.

Jednocześnie przyznał, że w firmie trwa permanentna rekrutacja. Budimex potrzebuje 200 pracowników na rynek polski, którzy mieliby zasilić kadrę zarządzającą. Spółka cały czas zatrudnia też pracowników fizycznych. Problem stanowi pozyskanie chętnych do pracy na rynku niemieckim, na którym prężnie działa Budimex. Mimo obietnicy pokrycia kosztów transportu i zakwaterowania oraz dwukrotnie wyższej płacy niż w Polsce, trudno przekonać rodzimego pracownika do wyjazdu za Odrę.

Rozmawiał Bartosz Bednarz

Współpraca Dominika Pietrzyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »