Reklama

Zamach na pieniądze w OFE

OFE skazane na marginalizację

Pierwsze godziny środowego handlu na warszawskiej giełdzie zdominowały propozycje rządowe dotyczące zmian w funkcjonowaniu II filaru emerytalnego w Polsce. Zapowiedź, że w żadnym z wariantów nie dojdzie do likwidacji OFE okazała się niewystarczająca do tego, by inwestorzy zareagowali spokojnie.

Już same przecieki medialne o dobrowolności OFE wywołały głębokie zniżki na parkiecie, ale dzięki dobrym nastrojom na europejskich parkietach udało się je w dużej części zniwelować. Wszystkie trzy propozycje rządu - likwidacja możliwości inwestowania w obligacje skarbowe naszego kraju, dobrowolność przynależności do OFE, oraz dobrowolność z możliwością odkładania dodatkowych środków z własnej kieszeni w OFE - prowadzą do rewolucji w działaniu II filaru, ograniczają jego znaczenie, oraz w efekcie wprowadzają dodatkowe ryzyko inwestycyjne. Nic więc dziwnego, że na giełdzie mamy dużo nerwowości.

Reklama

Prawdopodobne jest, że jeszcze 2-3 tygodnie temu takie rozstrzygnięcia w sprawie OFE przeszłyby bez większego echa na giełdzie, bo wtedy nastroje były znacznie lepsze niż teraz. Na reakcje na wiadomości w sprawie OFE można też też patrzeć przez pryzmat zasady, że reakcja na złe wiadomości oznacza, że rynek jest w trendzie zniżkowym, a brak takiej reakcji sugeruje obecność na rynku tendencji zwyżkowej. W tym względzie dzisiejsze zachowanie naszej giełdy sugeruje obecność niekorzystnej tendencji.

WIG osiąga dziś 44,5 tys. pkt w efekcie na 1,5 tys. pkt zbliża się do tegorocznego dołka. Jego pokonanie staje się coraz bardziej realne.

Zespół analiz

Home Broker

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »