Reklama

Pracownicze Plany Kapitałowe zastąpią OFE?

Naprawdę nie warto, żeby górnicy oszczędzali na starość?

Portal wnp.pl zapytał Janusza Steinhoffa i Wacława Czerkawskiego o PPK dla górników. Górnicy mogą się obejść bez pracowniczych planów kapitałowych, ale czy będzie to racjonalne?

Nierentownych kopalń nie stać na składki płacone od 2019 roku na pracownicze plany kapitałowe. Minister energii Krzysztof Tchórzewski, zabiega o to, żeby z obowiązku odprowadzania składek na pracownicze plany kapitałowe wyłączyć górnictwo węgla kamiennego - podała "Rzeczpospolita".

Z wyliczeń szefa resortu energii wynika, że inaczej wszystkie kopalnie zapłacą do nowego systemu przeszło 107 mln zł ekstraskładek rocznie, co dla spółek sektora górnictwa kamiennego stanowiłoby bardzo duże obciążenie finansowe.

Po konsultacjach z działającymi w górnictwie związkami zawodowymi okazało się, że te obciążenia mogą być jeszcze większe. Potrącenie składki z wynagrodzeń pracowników spowoduje obniżenie ich pensji "do ręki". A to z kolei może doprowadzić do "wystosowania przez pracowników branży górniczej roszczeń rekompensacyjnych z tytułu powyższego obciążenia". Może to spowodować dalszy wzrost kosztów zatrudnienia górników, którym trzeba będzie podwyższyć pensje, aby zrekompensować część składki potrąconej do PPK.

Reklama

- Nas jako górnictwa nie przekonuje ten system pracowniczych planów kapitałowych - mówi dla portalu WNP.PL Wacław Czerkawski, przewodniczący Rady OPZZ województwa śląskiego. - Mamy bowiem w pamięci chociażby demontaż OFE. Górnictwo jest w innym systemie ubezpieczeń społecznych, górnicy przechodzą na emeryturę po 25 latach pracy pod ziemią. Ważniejszą sprawą jest dla nas to, że przedsiębiorca górniczy jest obciążony 34 podatkami i innymi opłatami o charakterze podatkowym. Z tego 25 obciążeń dotyczy wszystkich przedsiębiorców, natomiast 9 jest charakterystycznych wyłącznie dla branży górniczej. Trzeba wreszcie podjąć decyzje zmierzające do poluzowania górnictwu gorsetu podatkowego. Kolejnego obciążenia związanego z pracowniczymi planami kapitałowymi nasze rodzime górnictwo mogłoby nie wytrzymać - ocenia Wacław Czerkawski.

- Osobiście uważam, że w trosce o przyszłość górników, wyłączenie ich z tego projektu byłoby nieracjonalne - zaznacza w rozmowie z portalem WNP.PL Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki. - Górnicy powinni mieć możliwość samemu wypowiedzieć się w tej sprawie, poza tym należałoby także poznać opinie górniczych związków zawodowych na ten temat. To złożona kwestia. Konsekwencją tego będą także obciążenia dla pracodawcy, przykładowo dla Polskiej Grupy Górniczej, co będzie również mieć wpływ na jej wyniki. Natomiast, reasumując, jeżeli tym systemem mieliby zostać objęci wszyscy pracownicy, to nasuwa się pytanie, dlaczego akurat górnictwo miałoby zostać z niego wyłączone - konkluduje Janusz Steinhoff.

Więcej informacji na portalu wnp.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »