Reklama

Dorota Dula, BCC: likwidacja OFE to projekt-widmo

Co dalej z zamiarem przeniesienia środków z Otwartych Funduszy Emerytalnych na Indywidualne Konta Emerytalne lub do ZUS? Rząd przyjął projekt ustawy w marcu, błyskawicznie przeszedł on dwa sejmowe czytania, znalazł się w harmonogramie głosowań na 20 kwietnia 2021 r., po czym... zniknął. "Przedstawiony projekt nie spotkał się z akceptacją ekspertów, pracodawców, ani najbardziej zainteresowanych - przyszłych emerytów. Sprzeciw budziła zwłaszcza bardzo wysoka tzw. opłata przekształceniowa w wysokości 15 proc. zgromadzonych środków. Rządowe propozycje były też niespójne - mówi Interii Dorota Dula, dyrektor Biura Programów Emerytalnych i Kapitałowych Mentor oraz ekspert BCC ds. ubezpieczeń i planów emerytalnych.

Wprawdzie nie ma w tej sprawie oficjalnych komunikatów, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że ze zmian zrezygnowano. Wiceprezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Paweł Jaroszek stwierdził niedawno, że temat na razie jest zamknięty. Efektów likwidacji OFE próżno szukać także w przegłosowanym przez Sejm przyszłorocznym budżecie. A chodzi o los 149 miliardów złotych zgromadzonych w OFE przez ponad 15 milionów Polaków.

- Nie mamy czegoś takiego jak powszechny, stabilny i przejrzysty system emerytalny. Dziś przyszli emeryci nie wiedzą tak naprawdę jakich świadczeń mają się spodziewać i z jakich źródeł - przyznaje ekspertka. - Elementem stabilnym jest ZUS, ale maleje tzw. stopa zastąpienia, czyli relacja wysokości emerytury do ostatniego wynagrodzenia. Mamy kilka odrębnych systemów, mamy grupy uprzywilejowane, mamy szczątki OFE, a system dodatkowych ubezpieczeń, tzw. trzeci filar, po prostu w Polsce nie wypalił. Mamy też PPK (Pracownicze Plany Kapitałowe), które nie są częścią systemu, a w dodatku wypadły bardzo blado (jeśli chodzi o poziom partycypacji - red.). To wszystko jest zbyt skomplikowane dla obywateli, w dodatku zasady są często zmieniane. Jakby tego było mało mamy nowe pomysły: emerytura dla matek, emerytura obywatelska czy - ostatnio - powrót do emerytur pomostowych. Potrzebna jest więc szeroka i wolna od rytmu kampanii wyborczych dyskusja o systemie emerytalnym. Trzeba rozstrzygnąć kwestie wieku emerytalnego, źródła składek i instrumentów w jakie są one lokowane - dodaje.

Reklama

A może rząd chce pozostawić OFE by mieć na kogo zrzucić winę za coraz niższe emerytury? Może szuka sposobu by przejąć nie 15 proc. tych funduszy, a całość? - Z przykrością muszę przyznać, że żadna z tych wersji nie jest wykluczona - mówi dyrektor Dula. - Projekty bardzo ważnych ustaw pojawiają się nagle i równie błyskawicznie znikają. Być może czeka nas jakieś rozwiązanie jeszcze mniej korzystne dla obywateli. Świadczenie emerytalne ma zaspokoić nasze potrzeby po zakończeniu pracy zawodowej. Tymczasem stopa zastąpienia spada, a klęska PPK (jeśli chodzi o poziom partycypacji - red.) pokazuje, że Polacy nie ufają całemu systemowi, bo zmienia się go co przysłowiowe "kilka minut". Potrzebne są dyskusja i edukacja. Elementy obecnego systemu są dobre - nie musimy wymyślać koła na nowo. Ale przede wszystkim nie możemy pozwolić na to że grupa emerytów stanie się grupą ludzi wykluczonych - dodaje Dula

  

 

 

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »