Inspektorat wydał decyzję o zakazie wprowadzenia do obrotu na teren Polski partii 20788,3 kg jeżyn importowanych z Serbii. Uzasadnił, że owoce miały zmiany chorobowe - odbarwienia i zrogowacenia. “Zauważono też obecności larw szkodników” - czytamy w komunikacie.
Jeżyny jadą do Polski z daleka
Jeżyn jeszcze nie można kupić na największym w Polsce rynku hurtowym w Broniszach, pod Warszawą. Zwykle są importowane z południa Europy - Portugalii i Hiszpanii - na zamówienie sieci sklepów albo portali zaopatrujących w warzywa. Na przykład na jednym z nich - lokalnymwarzywniaku.pl - cena za 125 g owoców wynosi 28,50 zł. W przeliczeniu, cena kilograma jeżyn to 228 zł. Strona oferuje owoce pochodzące z Portugalii.
W Hiszpanii pojemnik jeżyn o wadze 125 g kosztuje 3,99 euro - równowartość 17,30 zł. Niewiele mniej trzeba zapłacić za nie w Portugalii. W Serbii zaś, w skupie, za kilogram jeżyn można otrzymać nie więcej niż 300 dinarów, czyli około 10 zł - informuje tamtejszy portal, Nova Ekonomija. Dlatego importowanie jeżyn z Bałkanów bardziej się opłaca. - W sklepie mają potem taką samą cenę jak inne, te z Włoch czy Hiszpanii, co oznacza o wiele większy zarobek na każdej, sprowadzonej tonie - wyjaśnia Interii pośrednik w imporcie warzyw i owoców.
Szybka ścieżka
Inspektorzy IJHARS nadali decyzji o zakazie wprowadzenia do handlu jeżyn z Serbii rygor natychmiastowej wykonalności. Daje on podstawy do egzekucji praw przed uprawomocnieniem wyroku. W tym wypadku pozwala on polskiej firmie, która kupiła owoce, szybkiego dochodzenia swoich roszczeń - zwrotu pieniędzy za owoce i transport.










