Reklama

Analitycy - inflacja będzie rosnąć

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii prognozuje, że inflacja w lutym spadnie do 1,8 proc. rdr z 1,9 proc. w styczniu, a w ujęciu miesięcznym ceny wzrosną o 0,1 proc.

Prognozy Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii są bezpośrednią kontynuacją wcześniejszych prognoz Ministerstwa Rozwoju. Wynika to z faktu, że w wyniku rekonstrukcji rządu i utworzenia osobnych ministerstw: inwestycji i rozwoju oraz przedsiębiorczości i technologii dział "gospodarka" wszedł w kompetencje tego drugiego.

Reklama

"MPiT oczekuje, że w lutym 2018 r. ceny powinny wzrosnąć o 0,1 proc. w porównaniu ze styczniem br. Oczekujemy zarówno szybszego wzrostu cen żywności, jak i dalszych spadków cen w transporcie. Powinien być kontynuowany także dalszy sezonowy spadek cen w kategorii odzieży i obuwia. Oczekujemy, że w lutym roczny wskaźnik cen powinien spaść do 101,8.

Aktualizacja systemu wag (w marcu) może nieznacznie zmienić poniższe wskazania" - napisano w komentarzu do danych GUS.

Według szacunków GUS, ceny dóbr i usług konsumpcyjnych w styczniu 2018 r. wzrosły o 0,3 proc. w porównaniu z grudniem ub.r. W porównaniu ze styczniem 2017 r. ceny wzrosły o 1,9 proc.

Spadek inflacji jest krótkotrwały - uważają ekonomiści. Ich zdaniem w ciągu roku ceny wzrosną, ale nie spodziewają się podwyżek stóp procentowych NBP w tym roku.

"Wstępnie szacujemy, że inflacja bazowa wzrosła w styczniu do 1,0 proc. rdr. Oczekujemy, że inflacja bazowa wyraźnie przyspieszy w dalszej części roku z uwagi na wzrost dynamiki jednostkowych kosztów pracy, wzrost presji płacowej oraz popytowej presji inflacyjnej (dodatnia luka popytowa)" - napisano w raporcie PKO BP.

Zdaniem ekonomistów PKO BP notowany spadek CPI rdr wynika z efektu bazy statystycznej i nie powinien zapowiadać spadku inflacji zasadniczej w średnim okresie.

"Styczniowy spadek inflacji jest w głównej mierze zasługą cen żywności, tj. bardzo wysokiej bazy statystycznej z ubiegłego roku, gdy silnie rosły ceny owoców i warzyw ze względu na zawirowania pogodowe na południu Europy" - napisano.

Ekonomiści PKO BP (po oczekiwanym dalszym spadku inflacji w lutym) spodziewają się wzrostu cen konsumenckich w dalszej części roku.

"Od marca oczekujemy wzrostu inflacji, ale będzie on ograniczany przez malejącą dynamikę cen żywności i ostatnie spadki cen paliw" - napisano.

Wzrostu inflacji (głównie ze względu na wzrost inflacji bazowej) od mniej więcej połowy roku spodziewają się też ekonomiści Erste.

"Oczekujemy, że presja popytowa będzie stopniowo rosnąć ze względu na przyspieszającą dynamikę płac nominalnych" - napisano w raporcie Erste.

Ekonomiści nie spodziewają się podwyżki stóp procentowych NBP przed końcem 2018 r.

"Przy nieprzejednanie gołębiej retoryce RPP i zmienionej funkcji reakcji Rady nie spodziewamy się podwyżki stóp wcześniej niż w 2019" - napisano w raporcie PKO BP.

W przyszłym roku sytuacja może się zmienić. "Oczekiwania inflacyjne będą stopniowo rosnąć i, jeśli rynek pracy dalej się zacieśni, RPP prawdopodobnie zacznie rozważać zacieśnienie polityki pieniężnej w następnym roku" - napisano w raporcie Erste.

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w styczniu wzrosły rdr o 1,9 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny wzrosły o 0,3 proc. - podał w czwartek Główny Urząd Statystyczny. Z konsensusu PAP Biznes wynika, że rynek oczekiwał inflacji rdr na poziomie 1,9 proc., a mdm 0,2 proc.

OPINIE:

Zbyt wcześnie, żeby wykluczyć możliwość podwyżki stóp proc. w tym roku - Gatnar

Jest zbyt wcześnie, żeby wykluczyć możliwość podwyżki stóp procentowych w tym roku - powiedział w wywiadzie dla agencji Bloomberg Eugeniusz Gatnar, członek RPP. Dodał, że ciasny rynek pracy w kombinacji z solidnym popytem wewnętrznym i rosnącą gospodarką "ostatecznie przekształci się w wyższą inflację".

"Jest zbyt wcześnie, żeby wykluczyć możliwość podwyżki stóp procentowych w tym roku. Jeśli inflacja przekroczy cel w drugiej połowie roku, na fali mocnego impulsu ze strony rosnących płac, Rada powinna rozważyć reakcje w tym roku, żeby wyprzedzić to, co wydarzy się w 2019" - ocenił Gatnar.

Członek RPP dodał, że ciasny rynek pracy w kombinacji z solidnym popytem wewnętrznym i rosnącą powyżej potencjału gospodarką "ostatecznie przekształci się w wyższą inflację".

"Nie powinniśmy pozostawać +uśpieni+ w strefie komfortu stworzonej, przez obecne dane. Presja ze strony rynku pracy będzie się wzmacniać" - powiedział. Gatnar ocenił też, że ujemne stopy procentowe w dłuższym terminie są szkodliwe dla wzrostu gospodarczego.

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2017

Dowiedz się więcej na temat: stopy procentowe | ceny | inflacja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »