Kurczak w promocji
Jak wyjaśnia Mariusz Szymyślik, Dyrektor ds. analiz w Krajowej Izbie Producentów Drobiu i Pasz, rodzimy rynek mięsa kurcząt rzeźnych jest nasycony. Od kilku lat spożycie w Polsce zdecydowanie przewyższa wielkości osiągane w innych krajach Unii Europejskiej. Nie jest więc zaskoczeniem, że średnia cena kurczaka w promocji wzrosła tylko o 1,24 proc.. Zdaniem eksperta, w kolejnych latach należy jednak oczekiwać spadków. Wpłynie na to systematycznie rosnąca produkcja w powiązaniu z coraz trudniejszymi warunkami sprzedaży eksportowej.
- Analitycy rynku przewidują, że rok 2019 będzie trudny cenowo. Dla polskich hodowców opłacalność może spaść nawet poniżej poziomu z 2016 roku. Na światowym rynku trudno jest im oferować aż tak atrakcyjne ceny, jak Brazylijczykom czy Ukraińcom. Tym można tłumaczyć stosunkowo niewielkie wzrosty cen promocyjnych kurczaków - wyjaśnia dr Paweł Jurowczyk, Market Research Consultant w Instytucie Badawczym ABR SESTA.
Najbardziej wzrosły średnie ceny piersi podwójnie paczkowanej - o 4,86 proc.. Podobny wynik odnotował korpus na wagę - o 4,70 proc.. Z kolei spadek zaobserwowano w przypadku podwójnej piersi na wagę - o 2,16 proc., a także skrzydełek w paczce - o 2,95 proc.. Według Dyrektora Szymyślika, zmiany cen w poszczególnych grupach asortymentowych mają charakter przypadkowy. Zależą m.in. od polityki sprzedażowej większych sieci handlowych, nasilenia konkurencji między poszczególnymi podmiotami, aktualnego zapotrzebowania na polski eksport, a nawet od pogody w sezonie wiosenno-letnim.
- Natomiast maksymalna cena kurczaka w promocji spadła w tym roku o 0,62 proc.. Powody są podobne, jak w przypadku znikomej różnicy średnich kosztów zakupu. To efekt rekordowo wysokiej produkcji, malejącego popytu w kraju i powrotu brazylijskiego drobiu na rynek europejski. Nadpodaż i duża konkurencja nie pozwalają na znaczne podwyżki. W takich warunkach sieci nie mają praktycznie żadnego pola manewru przy ustalaniu rabatów - przekonuje Katarzyna Grochowska, Project Manager w Hiper-Com Poland.
Wzrost maksymalnych cen promocyjnych widać tylko w przypadku produktów na wagę - skrzydełek - o 8,35 proc., a także podwójnej piersi - 4,17 proc.. Wyraźne spadki odnotowały artykuły paczkowane - skrzydełka - o 9,74 proc., jak również podwójna pierś - o 5,87 proc.. Dr Jurowczyk uważa, że różnice cenowe między dwiema ww. grupami towarów mogą wynikać z wiedzy sieci handlowych na temat okazji spożycia. Drób sprzedawany na wagę klienci kupują raczej z myślą o konsumpcji tego samego lub kolejnego dnia. Po mięso znajdujące się w szczelnie zamkniętych opakowaniach sięgają najczęściej podczas dużych zakupów. Tego rodzaju produkty nabywają na zapas, z uwagi na dłuższą datę ważności. I dlatego mogą one drożeć.
- Z kolei minimalna cena promocyjna wzrosła o 9,43 proc.. Podrożały art. paczkowane, co jest podyktowane podwyższeniem kosztów produkcji, w tym pensji pracowników. Zapakowane mięso wymaga więcej pracy. I jest popularniejsze wśród klientów, zwłaszcza na początku sezonu grillowego. Skrzydełka w promocji są aż o 72,73 proc. droższe niż w ub. roku. Natomiast podwójna pierś, którą rzadziej przyrządza się w plenerze, zdrożała tylko o 0,45 proc.. Potaniały za to towary sprzedawane na wagę - korpus o 13,42 proc., skrzydełka - o 6,69 proc., a podwójna pierś - o 5,89 proc. - informuje Damian Świderski, Junior Data Analyst Manager w Hiper-Com Poland.
Kaczka po rabacie
Z analizy również wynika, że średnia cena kaczki w promocji spadła o 8,05 proc.. W ocenie eksperta z Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz, jest to pochodną prawdziwego boomu, jaki od trzech lat przeżywa ten gatunek drobiu. Przyczyną szybko rosnącej produkcji jest stale zwiększające się zapotrzebowanie. Zjawisko to wzmocniła ptasia grypa, otwiera się w nowym oknie. Jednak po odbudowie stad hodowców we Francji i na Węgrzech, produkcja w Polsce rośnie szybciej niż popyt importowy. W efekcie więcej mięsa pojawia się na rynku wewnętrznym, co prowadzi do presji na obniżki cen.
- Do niedawna kaczka była postrzega jako wykwintny zamiennik kurczaka. Jednak społeczeństwo się bogaci i więcej osób jest nią zainteresowanych. Wzrost popytu wpływa na zwiększenie produkcji. A to oznacza m.in. spadek cen promocyjnych. Najbardziej potaniało mięso sprzedawane na wagę - o 12,61 proc.. Jest to spowodowane brakiem kosztów pakowania produktu. Ponadto taki art. ma krótszy termin przydatności od paczkowanego drobiu. Najprostszym sposobem na szybką sprzedaż towaru jest obniżenie cen - tłumaczy Michał Majszczyk, Data Analyst Manager w Hiper-Com Poland.
Maksymalne koszty zakupu kaczki w promocji spadły o 0,75 proc.. Katarzyna Grochowska dodaje, że w ostatnim roku ceny w skupie były względnie stałe. Po chwilowych wzrostach lub zniżkach, wracały do podobnego poziomu. Taka sytuacja rynkowa uniemożliwia sieciom skrajne manewrowanie promocjami. Z kolei dr Jurowczyk przypomina, że sieci handlowe czasem nie oferują obniżek w sprzyjających do tego warunkach. Generują wtedy większe marże. I tak mogło być w przypadku kaczki, której cena maksymalna odnotowała mniejszy spadek niż średnia.
- Jeśli chodzi o mięso sprzedawane na wagę, jego cena maksymalna spadła o 6,25 proc.. Kaczka, którą sklep musi jak najszybciej sprzedać, naturalnie traci na wartości. Wersja paczkowana jest dla klientów o wiele atrakcyjniejsza i postrzegana wręcz jako produkt premium. Opakowania dają nie tylko gwarancję świeżości, ale również - jakości, którą wymagający klient może sprawdzić dzięki etykiecie. I w tym przypadku nastąpił wzrost o 4,75 proc. - zaznacza Bartłomiej Domański, Data Analyst Manager w Hiper-Com Poland.
W porównaniu do ub. roku minimalne ceny promocyjne spadły o 3,53 proc.. Warto zaznaczyć, że artykuł sprzedawany na wagę jest tańszy aż o 40,16 proc.. Natomiast paczkowana kaczka zdrożała o 33,11 proc.. W opinii eksperta z Instytutu Badawczego ABR SESTA, wskazane różnice mogą świadczyć o tym, że zmieniły się warunki świadczenia usług transportowych i logistycznych. Towary, które są szczelnie pakowane i etykietowane, wymagają większych nakładów pracy związanych z oznaczeniem każdego produktu. Dostarczanie ich do sklepów mogło podrożeć w minionym roku.
Rzadko spotykana gęś

- Analiza wykazała, że w badanym okresie gęsi w promocji były dostępne tylko w dyskontach i w hipermarketach jako produkty mrożone oraz paczkowane. Gęsina jest najmniej popularnym w Polsce rodzajem drobiu. Mimo wielu akcji informacyjnych, jej spożywanie jest nadal znikome. Ciągle ma status wyjątkowego towaru, obecnego na stołach jedynie w święta. Takie myślenie jest mało podatne na wszelkie zmiany. Chociaż liczone procentowo przyrosty konsumpcji robią wrażenie, to jednak wartości bezwzględne wciąż informują o niewielkim zainteresowaniu konsumentów - podkreśla Mariusz Szymyślik.
Dr Paweł Jurowczyk przewiduje, że w kolejnych latach gęś zyska na popularności. W porównaniu z innymi gatunkami mięsa ma korzystniejszy skład tłuszczów. Jest źródłem pełnowartościowego białka i nienasyconych kwasów tłuszczowych. Ten produkt idealnie wpisuje się więc w trendy zdrowego i funkcjonalnego odżywiania się. Warto też wiedzieć o tym, że Polska jest jednym z największych producentów i eksporterów gęsiny w Europie. Jak podsumowuje ekspert, Niemcy i Francuzi od wielu lat cenią wysoką jakość naszej gęsi, a w ostatnim roku jej największym odbiorcą stał się Hongkong. Polscy konsumenci również docenią walory tego rodzaju drobiu. To tylko kwestia czasu.
Raport został wykonany przez zespół analityków z międzynarodowej firmy Hiper-Com Poland we współpracy z Instytutem Badawczym ABR SESTA. Materiał porównawczy objął pierwsze półrocze 2018 i 2019 roku. Analizowano ceny promocyjne drobiu, prezentowane we wszystkich dostępnych na rynku gazetkach dyskontów, hipermarketów, supermarketów, sieci convenience oraz cash&carry.








