Mamy poprawę nastrojów na rynkach głównych, która skutkuje wyraźnymi wzrostami kursu EUR/USD, a to teoretycznie powinno działać na korzyść złotego...
W czwartek rano (ok. 7.00) euro kosztowało prawie 4,69 zł; dolar 4,33 zł, a frank prawie 4,71 zł.
- Zwyżka kwotowań eurodolara wspiera dziś waluty rynków wschodzących, w tym złotego - komentował w czwartkowe popołudnie Konrad Ryczko, analityk DM BOŚ.- Kurs EUR/PLN w ostatnich dniach waha się wokół poziomu 4,68, który to poziom stał się swego rodzaju "centrum grawitacji" - zwrócił uwagę ekonomista ds. rynków finansowych Santander Bank Polska, Jarosław Kosaty.
- Z jednej strony mamy poprawę nastrojów na rynkach głównych, która skutkuje wyraźnymi wzrostami kursu EUR/USD, a to teoretycznie powinno działać na korzyść polskiego złotego. Z drugiej jednak strony, w przeciwieństwie do rynków głównych widać, że polski rynek, pomimo dość jastrzębich sygnałów płynących ze strony przedstawicieli RPP, nie do końca chce się wycofywać z wycenianej obniżki stóp pod koniec br. To jest elementem, który blokuje umacnianie złotego - dodał Jarosław Kosaty.
Zobacz także:












