Reklama

Dolar czeka na Trumpa

W centrum uwagi rynków znajduje się pierwsza konferencja prezydenta-elekta USA - oceniają ekonomiści. Ich zdaniem to, co powie Donald Trump może wpłynąć na notowania USD oraz walut EM.

Z kolei na krajowym rynku długu przestrzeń do kontynuacji spadku rentowności jest ograniczona, a presja na wzrost może się zwiększyć w przypadku zaostrzenia retoryki na kończącym się posiedzeniu RPP.

Reklama

"Istotnym wydarzeniem, wyczekiwanym przez inwestorów, będzie popołudniowa pierwsza oficjalna konferencja prezydenta - elekta D.Trumpa. Bardzo ważne będzie przede wszystkim to, co D.Trump powie na temat planów dotyczących amerykańskiej gospodarki i czy potwierdzi zapowiadaną w kampanii wyborczej stymulację fiskalną w USA.

Wypowiedzi D.Trumpa mogą mieć duży wpływ na notowania walut, zwłaszcza eurodolara" - oceniła Monika Kurtek, ekonomistka Banku Pocztowego.

"Złoty zdołał wczoraj nieznacznie się umocnić w stosunku do euro, ale w świetle zbliżających się piątkowych decyzji agencji ratingowych mało prawdopodobne wydaje się zejście na jeszcze niższe poziomy. Kurs EUR/PLN będzie dziś raczej notowany w przedziale 4,37-4,39" - dodała.

Pierwsza oficjalna konferencja prasowa prezydenta-elekta Donalda Trumpa od ogłoszenia wyników listopadowych wyborów prezydenckich w USA odbędzie się o godz. 17.00 czasu polskiego. Trump ogłosił w ubiegłym tygodniu na Twitterze, że w najbliższą środę zwoła konferencję prasową, która ma być poświęcona "sprawom ogólnym".

Również zdaniem Konrada Ryczko, analityka DM BOŚ, w centrum uwagi rynków w środę znajduje się konferencja amerykańskiego prezydenta-elekta. To, co powie Donalda Trump może wpłynąć na notowania USD oraz walut rynków wschodzących (w tym złotego) - ocenia Ryczko.

"Wydaje się, iż inwestorzy pozycjonują się pod dzisiejsze wystąpienie D. Trump'a (zaplanowane na godz. 16:00 GMT), które będzie pierwszą oficjalną konferencją prasową od zwycięstwa. Istotność dzisiejszego wydarzenia podbija fakt, iż ostatnie ruchy na rynkach bazowały na założeniu, iż wydatki fiskalne administracji Trump'a podbiją wskaźniki inflacyjne - co z kolei sprzyjać będzie dalszemu zacieśnianiu polityki przez FED" - napisał w środowej nocie analityk.

"Ewentualne wycofanie się lub "zmiękczenie" stanowiska D. Trump'a mogłoby zostać odebrane jako pretekst do korekty na wycenie USD z 14-letnich maksimów - zmieniając również układ i nastroje wokół EM" - dodał.

PRZESTRZEŃ DO SPADKU RENTOWNOŚCI OGRANICZONA

"Krajowe obligacje umacniały się wczoraj solidnie, a rentowność DS0726 spadła poniżej bariery na poziomie 3,60 proc. (najniżej od ponad tygodnia). Sądzimy, iż przestrzeń do kontynuacji spadku rentowności jest ograniczona. Z kolei presja na wzrost zwiększyłaby się, gdyby doszło do zaostrzenia retoryki na kończącym się dzisiaj posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej" - napisali w raporcie analitycy Banku Pekao.

W Polsce w środę zakończy się styczniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, po którym podana zostanie decyzja o stopach procentowych. Na grudniowym posiedzeniu RPP pozostawiła stopy na niezmienionym poziomie, referencyjna stopa procentowa NBP wynosi nadal 1,50 proc. w skali rocznej.

"Spodziewamy się umiarkowanego spadku dochodowości krótkiego końca w reakcji na podtrzymanie przez Radę dotychczasowego stanowiska. Prawdopodobnie będzie jednak to ruch krótkotrwały, gdyż rynek może wraz z kolejnymi odczytami inflacji nie dać wiary zapewnieniom członków RPP" - napisali w raporcie analitycy Banku Millennium.

Z kolei zdaniem ekonomistów PKO BP wsparciem dla polskiego rynku długu mogą być pozytywne wiadomości ze strony agencji ratingowych Fitch i Moody's, które w piątek będą aktualizować ocenę kredytową Polski.

Większość, 13 z 16, ankietowanych przez PAP ekonomistów uważa, że ani agencja Moody's, ani Fitch nie zmienią ratingu Polski, ani jego perspektywy.

Dowiedz się więcej na temat: Trumpa | centrum uwagi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »