Reklama

Euro bardzo chętnie, ale bez daty proszę

- Resort finansów jest gotowe brać udział w debacie publicznej na temat wejścia Polski do strefy euro, ale nie chce podawać dat, ani przyspieszać tego procesu - poinformował Artur Radziwiłł, wiceminister finansów i pełnomocnik rządu ds. euro.

Prezydent Bronisław Komorowski podczas przemówienia po powołaniu rządu Ewy Kopacz zaznaczył, że jednym z wielkich zadań, jakie stoją przed Polską, jest debata dotycząca członkostwa w strefie euro.

Reklama

- Wchodząc do strefy euro musimy być pewni, że będziemy do tego dobrze przygotowani i będziemy mieli pełne przekonanie, iż mechanizmy instytucjonalne w ramach strefy euro zapewnią, że będziemy z naszej obecności tam czerpać korzyści netto. To jest bardzo poważna i nieodwracalna decyzja. Dyskusja merytoryczna ekspertów nad wejściem Polski do strefy euro jest zatem jak najbardziej wskazana i na pewno będziemy ją prowadzili - powiedział Radziwiłł.

- Wejście do strefy euro to nie jest kwestia dat i będziemy się powstrzymywali przed podawaniem jakichkolwiek terminów. Najważniejsze jest stworzenie takich warunków wewnątrz kraju, jak również wypracowanie takich europejskich rozwiązań instytucjonalnych, abyśmy mieli pewność, że to jest dobra decyzja dla gospodarki i obywateli - dodał.

W ocenie pełnomocnika rządu ds. euro przed włączeniem złotego do ERM2 trzeba mieć pewności, że w czasie przebywania w mechanizmie, spełnione będą kryteria ekonomiczne oraz prawne.

- Uważam, że do mechanizmu ERM2 powinniśmy wchodzić dopiero wówczas, gdy w horyzoncie dwóch lat uczestnictwa w nim, perspektywa wypełnienia kryteriów będzie stabilna oraz osiągnięte zostanie porozumienie polityczne co do przeprowadzenia niezbędnych zmian legislacyjnych, w szczególności zmiany Konstytucji RP - uważa Radziwiłł.

Radziwiłł poinformował również, że Polska nie będzie się spieszyła z wejściem do unii bankowej i nie ma określonej daty, kiedy powinna podjąć taką decyzję.

- Z przystąpieniem Polski do unii bankowej jest podobna sytuacja jak z wejściem do strefy euro. Zrobimy to, kiedy bilans zysków i strat pokaże, że jest to dla nas rzeczywiście korzystne. Nie ma żadnego ostatecznego terminu, w którym musimy taką decyzję podjąć, ale wejście do strefy euro jest jednoznaczne z wejściem do unii bankowej - powiedział wiceminister.

- Oczywiście nie musimy z decyzją czekać aż do roku 2024, kiedy unia bankowa będzie już w pełni ukształtowana, ale praktyczne funkcjonowanie już wdrażanych rozwiązań w najbliższych latach pozwoli nam ocenić jak unia będzie działać i wtedy będzie można podjąć odpowiedzialną decyzję - dodał.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »