Reklama

​Evergrande, energia i Fed

Na rynku nie brakuje czynników, które budują niekorzystny obraz dla globalnej gospodarki, ale też dla rynków finansowych. Sytuacja wokół chińskiego dewelopera wciąż pozostaje niejasna, a ceny energii na światowych rynkach przyprawiają o zawrót głowy. Na horyzoncie rysuje się również burzliwa dyskusja na temat limitu zadłużenia w Stanach Zjednoczonych.

Ceny energii na światowych rynkach wspinają się na nowe maksima, co z kolei winduje ceny surowców energetycznych. Baryłka surowca Brent wyceniana jest na niemal 80 USD i jest najdroższa od 2018 roku. W tym samym czasie wartość benchmarku WTI oscyluje wokół 76 USD za baryłkę.

Gaz ziemny w kontraktach na październik jest najdroższy od ponad 7 lat. 1 mln BTU wyceniany jest na ponad 6 USD. Na rynku akcji widoczna jest rotacja kapitału w kierunku spółek, które mogą wykorzystać taką sytuację do poprawy wyników finansowych, ale w kontekście globalnej gospodarki kryzys energetyczny utrudnia spadek inflacji, co może być nie bez znaczenia dla banków centralnych. Wprawdzie podażowy wzrost cen jest poza kontrolą decydentów monetarnych, ale utrzymywanie się dynamiki inflacji na wysokim poziomie utrudnia werbalne interwencje celem zakotwiczenia oczekiwań inflacyjnych. 

Wciąż niepewna jest sytuacja wokół chińskiego dewelopera Evergrande. Wprawdzie spółka uregulowała część zobowiązań, ale wciąż do spłaty pozostają setki miliardów odsetek i kapitału wobec obligatariuszy. Media informowały, że firma jest w stanie pozyskać do 600 mln USD sprzedając relatywnie płynne aktywa, co powinno wystarczyć na pokrycie najpilniejszych zobowiązań. Władze Chin wciąż milczą o ewentualnej pomocy dla spółki i choć temat zszedł na boczny tor, to wciąż pozostaje istotnym czynnikiem ryzyka dla globalnych nastrojów w biznesie.

Reklama

Tematem, który coraz mocniej przebija się do świadomości inwestorów jest dyskusja nad limitem zadłużenia Stanów Zjednoczonych, która w niedługim czasie rozpocznie się w Kongresie. Rozmowy w kuluarach trwają od dawna, a z doniesień prasowych wynika, że Republikanie nie są skłonni w oczywisty sposób ułatwiać "życia" demokratycznej administracji Białego Domu.

We wtorek i czwartek w amerykańskim Kongresie spotkają się szef Rezerwy Federalnej Powell oraz sekretarz skarbu Yellen. W oczekiwaniu na więcej informacji rentowności amerykańskiego długu rośnie do 1,53 proc. w przypadku 10-lentich papierów skarbowych.
Najbliższe dni będą decydujące dla rajdu ryzyka, niemniej obserwując nastroje wśród inwestorów widać już pewną zachowawczość.


Maciej Madej, analityk, DM TMS Brokers

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »