Kursy walut. Ile kosztują dolar, euro i frank 31 marca 2025 roku?
Złoty pozostaje pod presją globalnych wydarzeń i oczekuje na "dzień wyzwolenia" w USA, w którym zaczną obowiązywać nowe cła (2 kwietnia). W poniedziałek (31.03.2025) ok. 19.00 euro wyceniane było na 4,18 zł, dolar kosztował 3,87 zł, a frank szwajcarski 4,37 zł.
Komentatorzy oceniają, że jakby na przekór rynkom akcji, rynek walutowy pozostaje wyjątkowo spokojny przed godziną "zero" (2 kwietnia), gdy "dzień wyzwolenia" zapowiedziany przez Donalda Trumpa zapoczątkuje czas wysokich ceł nałożonych przez USA.
"W przeciwieństwie do rynków akcji, na FX jest relatywnie spokojnie na dwa dni przed tzw. Dniem Wyzwolenia, jak nazwał Donald Trump dzień 2 kwietnia, kiedy to mają wejść tzw. cła zwrotne. Na rynku dalej spekuluje się o różnych rozwiązaniach, co zwiększa ryzyko mocniejszej reakcji na konkretny scenariusz" - komentuje Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ i dodaje, że zmienność na FX jest dzisiaj niska, a rynek czeka na konkrety w temacie ceł.
W podobnym tonie komentują wydarzenia analitycy Banku Millennium. "Wycena złotego konsekwentnie pozostaje zdominowana przez aspekty geopolityczne; wartość polskiej waluty pozostaje zmienna, choć utrzymuje się obecnie w górnym zakresie kanału 4,10-4,20/EUR" - wskazują w raporcie cytowanym przez Polską Agencję Prasową.
"Przed nami co prawda posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej (środa) i konferencja prasowa prezesa NBP (czwartek). Nie uważamy jednak - mimo napływających wypowiedzi części członków Rady sugerujących możliwość cięć stóp procentowych w 2025 roku - by oba wydarzenia miały istotnie wpływać na wartość złotego" - piszą w raporcie eksperci Banku Millennium.
Na napiętą atmosferę na rynkach (szczególnie rynkach akcji) zwracają jednak uwagę także analitycy XTB. "Sporo nerwowości wkradło się na globalne rynki finansowe. Zmiany w polityce handlowej wprowadzane przez administrację Donalda Trumpa są coraz szerzej zakrojone i inwestorom powoli zaczynają puszczać nerwy. Można zaryzykować stwierdzenie, że nie oczekują oni na ogłoszony przez amerykańskiego prezydenta dzień wyzwolenia z przesadną euforią" - czytamy w komentarzu XTB.
***