Kursy walut. Strach na rynkach. Trump wstrząśnie światowym ładem gospodarczym?
W środę rano (02.04.2025) na rynku walutowym euro wyceniane jest na 4,18 zł, dolar kosztuje 3,88 zł, a frank szwajcarski 4,39 zł. Rynki finansowe czekają na "dzień wyzwolenia" w USA. Rosną obawy, że polityka Donalda Trumpa właśnie dzisiaj ostatecznie wstrząśnie światowym ładem gospodarczym.
Obiecujący odczyt PMI dla polskiego przemysłu, nieco niższa od oczekiwań inflacja i spekulacje o możliwym szybszym rozpoczęciu cyklu obniżek stóp procentowych - pewnie to zaprzątałoby uwagę rodzimych analityków w tym tygodniu, gdyby nie Donald Trump i jego polityka celna. "Dzień wyzwolenia" właśnie nadszedł i - wielu ekspertów się tego boi - wstrząśnie światowym ładem gospodarczym.
"Rynek czeka na szczegóły ceł wzajemnych ze strony USA, obawiając się podbicia ryzyka globalnej wojny handlowej" - komentuje Konrad Ryczko z DM BOŚ. Złoty wczoraj (we wtorek) pozostawał stabilny i jeśli spodziewamy się zmienności kursów spowodowanych sytuacją globalną, to stanie się to dzisiaj, gdy poznamy ostatecznie szczegóły nowej polityki celnej USA.
Przypomnijmy: Donald Trump poinformował, że "cła wzajemne" (wyrównanie stawek celnych USA do stawek stosowanych przez partnerów handlowych), które mają zostać ogłoszone 2 kwietnia, obejmą wszystkie kraje, z którymi USA utrzymują stosunki handlowe. "Premier Donald Tusk zaapelował do prezydenta USA oraz jego administracji o rozwagę przed nałożeniem ceł na państwa UE i wzięcie pod uwagę, że zarówno Polska, jak i cała UE, są lojalnymi sojusznikami, na których USA mogła i może polegać" - zwracają uwagę analitycy PKO BP.
W kraju oczekujemy na decyzję RPP dotyczącą wysokości stóp procentowych, ale w zgodnej opinii analityków Rada Polityki Pieniężnej pozostawi je na niezmienionym poziomie. Jak zwykle czekamy więc na prezesa NBP Adama Glapińskiego i ewentualne "gołębie" tony w jego wypowiedziach. Dyskusja o możliwym rozpoczęciu obniżek nie ustaje, choć spadająca inflacja wciąż daleka jest od tzw. celu inflacyjnego NBP.
***