Po godzinie 9.20 kurs złotego wobec euro spadał o 0,01 proc., a wspólna waluta kosztowała ponad 4,88 zł. Dolar drożał do poziomu 4,99 zł (o 0,02 proc.), a frank szwajcarski zyskiwał 0,07 proc. i kosztował ponad 5,04 zł.W czwartek po południu euro kosztowało 4,88 zł, dolar 4,97 zł, a frank szwajcarski 5 zł.
Sprawdź notowania walut online w serwisie Biznes Interii
Złoty traci wobec głównych walut
"Ten tydzień rozpoczął się dobrze dla złotego. Poprawa globalnych nastrojów sprawiła, że waluty naszego regionu zaczęły znacząco zyskiwać. Sielanka nie trwała jednak długo. Stanowcza postawa Fed, napięcia geopolityczne i wreszcie decyzja RPP sprawiły, że dolar ponownie kosztuje prawie 5 złotych" - pisze w komentarzu walutowym Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB.
"Dziś rynek czeka na raport NFP - dane z amerykańskiego rynku pracy za wrzesień" - przypomina komentator. "Poprawa nastrojów na globalnych rynkach w tym tygodniu ponownie miała swoje źródło w nadziejach, że być może zacieśnianie polityki pieniężnej zbliża się do końca - presja na Fed za strony ONZ, słabsze dane o nowych ofertach pracy, mniejsza podwyżka stóp ze strony RBA - rynek ponownie zaczął węszyć pomocną rękę banków centralnych. Jednak przedstawiciele Fed jak do tej pory nie dają podstaw do zmiany oczekiwań. Wydaje się, że to mogłoby zostać zmienione właśnie przez dane z rynku pracy - prezes Powell dał jasno do zrozumienia, że Fed będzie oczekiwać ich osłabienia. Jednak poza raportem JOLTS (nowe oferty) nie ma takich sygnałów - raport ADP był mocny, dane tygodniowe nie pokazują zauważalnego przyrostu bezrobocia. Należy jednak pamiętać, że raport NFP należy do bardzo zmiennych (i bardzo mocno rewidowanych w kolejnych miesiącach), więc nie można wykluczyć zaskoczenia. Słaby raport zostałby euforycznie przyjęty przez rynki akcji oraz polskiego złotego" - wyjaśnia Kwiecień.
Dane poznamy o 14:30. Opublikowane zostaną również analogiczne wskaźniki z Kanady.










