Reklama

Morgan Stanley: Euro osłabnie!

Eurostrefa znów zwróci na sobie uwagę rynków, ze względu na słabe wyniki największych gospodarek i możliwy wzrost politycznego ryzyka w zadłużonych państwach śródziemnomorskich - przewiduje bank Morgan Stanley, spodziewając się oddolnej presji na euro.

"Wprawdzie odczyt indeksu PMI composite dla eurostrefy sięgnął w lipcu 50,4 pkt (co jest najlepszym wynikiem od 18. miesięcy - PAP), to jednak nie świadczy to o ekspansji, lecz o stabilizacji" - zaznacza komentarz banku (Weak Core, Peripheral Politics).

Ekonomiści MS zakładają niewielki wzrost PKB eurostrefy za III kw. 2013 r. na 0,2 proc. kdk. wobec -0,2 proc. kdk w I. kw.

Bank sądzi, rynki biorą własne oczekiwania za rzeczywistość, zaś o tym, że sytuacja jest niepewna świadczy wskaźnik oczekiwań indeksu Ifo za najbliższe pół roku, który w lipcu był o 0,1 ptk proc. niższy niż w czerwcu (102,4 pkt wobec 102,5 pkt). Stabilizacja, zdaniem banku nie przekona EBC do zmiany myślenia. Jego stanowisko nadal będzie bardzo "gołębie", co zasygnalizował w swoich wskazówkach w czerwcu.

Reklama

Po stronie czynników politycznych, MS wskazuje na nierozwiązanie zasadniczych problemów Portugalii, mimo iż rząd uniknął przedterminowych wyborów, recesję w Irlandii, żądania ustąpienia rządu wz. ze skandalem korupcyjnym w Hiszpanii, kruchy układ koalicyjny we Włoszech, któego elementem jest partia Silvio Berlusconiego, ślamazarne reformy w Grecji, trudności Cypru.

Rząd Portugalii wciąż musi uzgodnić cięcia na 4,7 mld euro w budżecie na 2014 r., a Irlandii na 3,1 mld euro. Recesja w Irlandii nastąpiła w czasie, w którym kraj przygotowuje się do powrotu na finansowe rynki po wyjęciu go z programu pomocowego Trojki. Irlandia zabiega o awaryjny dostęp do programu OMT, ale nad jego legalnością zastanawia się niemiecki sąd konstytucyjny.

"Jeśli sąd w Karlsruhe uzależni udział Niemiec w OMT (skupu krótkookresowych obligacji przez EBC - PAP) od nowych warunków, to rynek zacznie postrzegać ten instrument jako nieskuteczną osłonę, co będzie kolejnym negatywnym czynnikiem dla wspólnej waluty" - obawia się MS.

"Choć każdy z tych czynników w oderwaniu od innych może zostać przeoczony, zanosi się na to, że ich kumulatywny efekt zaciąży na euro" - stwierdza komentarz.

Na koniec 2013 r. USD umocni się do euro do 1,26 - przewiduje Morgan Stanley.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »