W środę po godzinie 19:00 dolar kosztował 3,67 zł. Za euro trzeba było zapłacić 4,24 zł, zaś za franka szwajcarskiego - 4,71 zł.
Dolar nieco słabnie
Złoty powoli umacnia się wobec zagranicznych walut. Jeszcze na początku tygodnia cena dolara sięgała 3,73 zł. Euro było droższe o 5 groszy, podobnie jak frank szwajcarski.
Cena złota utrzymuje się na mniej więcej podobnym poziomie od kilku dni. W środowy wieczór uncja kosztowała około 5180 dolarów. Duży spadek (niecałe 4,5 proc.) odnotowano w przypadku srebra. Za uncję trzeba zapłacić nieco ponad 85 dolarów. Przypomnijmy, że pod koniec stycznia cena sięgała niecałych 120 dolarów.
Cena ropy spadła poniżej 100 dolarów
Na rynku ropy najważniejszą wiadomością była decyzja Międzynarodowej Agencji Energii. Wraz z państwami grupy G7 zdecydowano o uwolnieniu strategicznych rezerw ropy w wysokości 400 mln baryłek.
Obecnie cena ropy spadła do poziomu poniżej 100 dolarów za baryłkę. W przypadku ropy Brent kosztuje ona nieco ponad 92 dolary, Crude - niecałe 87 dolarów, zaś WTI - niecałe 88 dolarów.
"Donald Trump powtórzył dzisiaj swoją narrację, że wojna z Iranem zmierza ku końcowi, chociaż oficjele z Pentagonu mówią jeszcze o 1-2 tygodniach potencjalnych działań. Z kolei Irańczycy zagrozili dzisiaj intensyfikacją ataków odwetowych na kraje ościenne, co miałoby na celu destabilizację rynku ropy. Próba sił pomiędzy USA i Izraelem, a Iranem trwa, zatem nadal. Czy to doprowadzi do wniosków, że trzeba zacząć negocjować o pokoju? Trudno to ocenić, choć takiego scenariusza na pewno chciałyby rynki finansowe" - wskazał Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ.
Na giełdy powoli wraca optymizm
W przypadku giełd azjatyckie parkiety zakończyły środowe sesje "na zielono". To duża zmiana po "czarnym poniedziałku", gdy oprócz podwyżek cen ropy główne indeksy tąpnęły. Na koniec dnia japoński Nikkei 225 zyskiwał ponad 1,3 proc.
Nieco inaczej sytuacja wyglądała w Europie. Tu nadal widać spadki, zwłaszcza w przypadku niemieckiego DAX (-1,59 proc.). WIG20 zakończył sesję na lekkim minusie (-0,44 proc.).
Za oceanem inwestorzy również nie mają powodów do radości, choć straty głównych indeksów w USA nie sięgają 1 proc.











