Reklama

RPP pozostawia stopy procentowe na niezmienionym poziomie

Rada Polityki Pieniężnej na dzisiejszym posiedzeniu pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie, referencyjna stopa procentowa NBP wynosić będzie nadal 2,50 proc. w skali rocznej - podano w komunikacie NBP. Jest to zgodne z przewidywaniami analityków.

Rada Polityki Pieniężnej kolejny już miesiąc z rzędu utrzymała stopy na niezmienionym poziomie. Główna stopa procentowa wciąż pozostaje na poziomie 2,5%. Jest to bardzo dobry sygnał dla rynków, gdyż jeszcze nie tak dawno rada uchodziła za gremium nieprzewidywalne, podejmujące decyzje zaskakujące lub - co się częściej zdarzało - spóźnione.

Dobrym przykładem było wyjątkowo późne rozpoczęcie cyklu obniżek stóp, przez co niemal bez przerwy Rada miesiąc w miesiąc obniżała stopy, by nadążyć za rynkiem. Obecnie polityka jest zupełnie inna. Inwestorzy wiedzą wcześniej, jakie są planowane decyzje i od czego one zależą. Obecne deklaracje mówią o niepodnoszeniu stóp procentowych co najmniej do września.

Reklama

Skąd wiadomo, że do końca września nie wydarzy się nic, co zmieni to nastawienie? Nie wiadomo, aczkolwiek jest kilka czynników, które pozwalają taką politykę uzasadnić. Powolny wzrost gospodarczy i niska inflacja. To z tego powodu obniżano stopy procentowe z 4,5% do 2,5% w ostatnim cyklu obniżek.

Do momentu, kiedy inflacja nie wzrośnie do celu inflacyjnego, a nie zanosi się na to, Rada ma możliwość podtrzymywania niskich stóp procentowych. Tak długo, jak nie pojawi się istotny wzrost gospodarczy przekładający się na wzrosty wynagrodzeń raczej nie zobaczymy inflacji przekraczającej 2,5%, jeśli teraz ledwo osiąga 1. Drugim ważnym powodem jest sytuacja na Wschodzie. Nie chodzi tu wcale o ryzyko wojny, ale spowolnienie gospodarcze na Ukrainie i w Rosji, a to istotni partnerzy handlowi Polski. Na pewno nie pozostanie to bez wpływu na nasz eksport na Wschód, zatem oddala to jeszcze bardziej wizję podwyżek stóp.

Maciej Przygórzewski - Senior FX Dealer w Internetowykantor.pl Currency One SA

Pozostawienie stóp procentowych na niezmienionym poziomie oznacza stabilną sytuację kredytobiorców. W dalszym ciągu będą oni płacić rekordowo niskie raty kredytów hipotecznych zaciągniętych w złotych. 8 kwietnia WIBOR 3M wynosił 2,72 proc., co oznacza, że rata modelowego trzydziestoletniego kredytu na 300 tys. zł, zaciągniętego w styczniu 2009 r. z marżą 2,3 proc., wynosi obecnie 1643,28 zł. Po cyklu obniżek stóp procentowych, posiadacz takiego zobowiązania płaci co miesiąc 388,79 zł mniej, w porównaniu z październikiem 2012 roku. Drugą stroną medalu jest niskie oprocentowanie produktów oszczędnościowych oraz lokat bankowych. Większość depozytów dostępnych na rynku chroni jedynie oszczędności przed skutkami inflacji, nie przynosząc żadnych zysków. Na szczęście pojawiają się produkty promocyjne, które pozwalają nieco zarobić. Obecnie za atrakcyjną lokatę półroczną należy uznać taką, która przewyższa poziom 3,50 proc., gdyż taki depozyt pozwoli realnie zarobić ponad 2 proc.

Marta Ośko, analityk porównywarki finansowej Comperia.pl

_ _ _ _ _

Decyzja RPP jest zgodna z oczekiwaniami, wszyscy z 21 ankietowanych wcześniej przez PAP ekonomistów oczekiwali pozostawienia stóp NBP bez zmian na kwietniowym posiedzeniu RPP. Po marcowym posiedzeniu Rada oceniła w komunikacie, że stopy procentowe NBP powinny pozostać niezmienione w dłuższym okresie, tj. co najmniej do końca trzeciego kwartału bieżącego roku.

Z ankiety PAP wynika, że zdecydowana większość ekonomistów oczekuje zacieśnienia polityki pieniężnej w Polsce dopiero w I kwartale 2015 roku.

Środowa decyzja RPP oznacza, że w skali rocznej referencyjna stopa NBP wynosić będzie nadal 2,50 proc., lombardowa 4,00 proc., depozytowa 1,00 proc., zaś redyskonta weksli 2,75 proc.

PAP

Decyzja ta jest zgodna z deklaracją Rady z marca o utrzymaniu stóp na obecnym poziomie do końca trzeciego kwartału 2014 r. W gospodarce brak jest nadal oznak nasilenia presji inflacyjnej. Wskaźnik rocznego wzrostu cen konsumpcyjnych może utrzymywać się w najbliższych miesiącach na zbliżonym do obecnego poziomie. Na co wpływ mają restrykcje handlowe Rosji, w postaci zakazu importu polskiego mięsa wieprzowego czy też pojawiające się kolejne ograniczenia dotyczące innych produktów spożywczych. Z kolei w przypadku zmian cen producenta utrzymuje się nadal deflacja na poziomie jednego procenta w relacji rocznej. Co więcej podwyższona niepewność co do rozwoju sytuacji na Ukrainie i jej ewentualnych konsekwencji ekonomicznych dla Polski, w tym poprzez wspomniane restrykcje handlowe nałożone przez Rosję, rodzą coraz większe ryzyka dla wzrostu gospodarczego w drugiej połowie roku. Obecnie z dużą dozą prawdopodobieństwa można już przypuszczać, że polska gospodarka spowolni w końcu roku. Wskazuje na to wyraźne osłabienie co do liczby nowych zamówień eksportowych w sektorze przetwórstwa przemysłowego, czy pogorszenie części indeksów koniunktury konsumenckiej. Jeśli dynamika PKB po przejściowym wzroście w drugim kwartale spadnie w trzecim i czwartym, okres niezmienności stóp może się wydłużyć nawet do trzeciego kwartału 2015 r. Oczywiście będzie to w dużej mierze zależeć od rozwoju sytuacji na Ukrainie i skali sankcji handlowych w wojnie ekonomicznej z Rosją.

W końcu roku czynnikami ryzyka dla inflacji w Polsce mogą być przejściowa deprecjacja złotego, czy ewentualnie wzrost cen gazu i ropy. Dlatego Rada będzie w najbliższym czasie zapewne stosować strategię wait and see, na razie pozostając jeszcze w stosunkowo komfortowej sytuacji kontynuacji bezinflacyjnego wzrostu. Ciekawa też może być dzisiejsza popołudniowa konferencja prasowa Rady, podczas której jej przedstawiciele zechcą się może podzielić swymi opiniami, czy analizami NBP, dotyczącymi ewentualnych ekonomicznych konsekwencji dla Polski kryzysu na Ukrainie.

Tomasz Gomółka, ekspert BGŻOptima

_ _ _ _ _

Zdaniem analityków z Admiral Markets, w naszej opinii, która wpisuje się zresztą w rynkowy konsensus, do pierwszych podwyżek stóp procentowych w Polsce dojdzie w I kwartale 2015 roku. O tym, czy będzie to początek kwartału, czy może jego koniec zdecyduje to, czy Europejski Bank Centralny zdecyduje się jeszcze w tym roku poluzować politykę monetarną. Zakładamy, że do końca 2015 roku koszt pieniądza w Polsce wzrośnie łącznie o 75-100 punktów bazowych.

Zdaniem Joanny Bachert Z działu analiz PKO BP, część ekonomistów powoli zdaje sobie sprawę, że kryzys ukraiński może jeszcze obniżyć tempo wzrostu inflacji w Polsce, bowiem wszystkie ograniczenia eksportowe będą silnie oddziaływać na indeks CPI, ze względu na duży procentowy udział żywności w koszyku GUS.

Naszym zdaniem obecna sytuacja wokół Ukrainy w perspektywie znacząco wpłynie ma nerwowość na rynkach i poziom złotego.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »