Opalający się na kilku plażach nieopodal Granady na południu Hiszpanii byli zaskoczeni, gdy niespodziewanie uderzył w nich huraganowy wiatr. W ciągu kilku sekund nagłe podmuchy zdmuchnęły krzesła, porwały parasole, a nawet leżaki. Zerwał też dachy ze stojących przy plaży apartamentowców. Kilku plażowiczów straciło równowagę i zostało rannych. Kąpiący się nie byli w stanie dotrzeć samodzielnie do brzegu, wiatr porwał kilka osób na pełne morze. W akcji ratowniczej uczestniczyły patrole Służby Morskiej. Zjawisko odczuli plażowicze w pięciu sąsiadujących ze sobą nadmorskich gminach.
Eksplozja termiczna. Ekstremalne zjawisko pogodowe
Anglicy nazywają to zjawisko "Burzą Szatana" ('Satan's Storm'), Hiszpanie, potocznie, suchą ulewą, a tamtejsi eksperci “eksplozją termiczną”. Wyjaśniają, że dochodzi do niego, kiedy z górnych warstw atmosfery gwałtownie opada masa bardzo gorącego i suchego powietrza. Tracąc wysokość spręża się i szybko ogrzewa. Uderzając w ziemię, gwałtownie rozszerza się we wszystkich kierunkach, generując suchy, palący wiatr. Podmuchy osiągają prędkość 100 km/godz. Zjawisko może trwać od kilku minut do godziny.
Eksplozje termiczne są ściśle powiązane z burzami i ekstremalnymi upałami. Pojawiają się w środku lata, zwykle w głębi lądu. Tym razem dotknęły plaże. Do nietypowego zjawiska doszło podczas obecnej fali upałów, jaka nawiedziła południe Hiszpanii. W czasie jej trwania został pobity rekord temperatury. Termometry wskazały w cieniu 44 stopnie Celsjusza.
Państwowa Agencja Meteorologiczna (AEMET) informuje, że zjawisko to trudno jest przewidzieć. Wskazuje jednak, że istnieją pewne sygnały ostrzegawcze: ekstremalnie gorące popołudnia z burzami na horyzoncie, nagłe uczucie suchszego powietrza, pojawienie się chmur typowych dla burz w upalny dzień.
Niebezpieczne zjawisko. Ważne, aby się schronić
Eksperci wskazują, że podczas eksplozji termicznej, aby uniknąć zagrożeń, najważniejsze jest schronienie. “Najlepszym rozwiązaniem są domy, sklepy, firmy lub pojazdy. Trzymaj się z dala od drzew, słupów i niestabilnych konstrukcji, ponieważ wiatr może je przewrócić” - zachęca AEMET. Trzeba też uważać na spadające z balkonów doniczki i panele słoneczne z dachów.
Jasną stroną zjawiska jest nagłe ochłodzenie. Przykładem jest eksplozja termiczna, do jakiej doszło tego lata w Burgos, w północnej Hiszpanii. W ciągu niespełna godziny temperatura spadła tam z 40 do 20 stopni Celsjusza. Podczas podmuchów wiatru kilka osób zostało rannych, doszło też do ataków paniki. W Valdemoro, nieopodal Madrytu, zjawisko zdewastowało kilkadziesiąt domów – informowało publiczne radio i telewizja (RTVE).
Eksperci nie mają pocieszających wieści. Z badań przeprowadzonych przez naukowców Federalnej Politechniki w Zurychu (ETH) wynika, że ekstremalnych zjawisk będzie przybywać. Z roku na rok Europę będzie nawiedzać bowiem coraz więcej fal upałów, podczas których termometry wskażą 40 stopni Celsjusza. Ostrzegają, że fale trwać będą nie kilka dni, ale nawet kilka tygodni.












