Reklama

Wall Street pomaga złotemu

Czwartek przynosi kontynuację środowego umocnienia złotego, choć już w mniejszej skali. Notowaniom polskiej waluty pomagają notowania na rynkach giełdowych, tym zaś - kwartalne wyniki spółek.

Kolejne amerykańskie (a tak naprawdę często globalne) spółki prezentujące swoje wyniki za miniony kwartał pokazują, iż sektor przedsiębiorstw radzi sobie nieźle w relacji do tego, co pokazują dane makroekonomiczne. Wczoraj dobrymi wynikami zaskoczyły Boeing, Wells Fargo czy Ebay, dziś dobre wiadomości dostali inwestorzy m.in. Nokii czy AT&T. Dzięki tym wiadomościom rynki akcji ciągle bronią się przed korektą, a dzięki temu poprawia się sentyment wobec walut z rynków wschodzących.

W Polsce poznaliśmy raport z ostatniego posiedzenia RPP. Należy odnotować, iż część członków Rady zauważyła, iż przy obecnej polityce Fed podniesienie stóp procentowych mogłoby zaowocować zbyt silną dynamiką umocnienia złotego. Mimo to, oceniamy szanse podwyżki stóp procentowych na październikowym posiedzeniu na znaczące. Jeśli Fed na posiedzeniu na początku listopada rzeczywiście zdecyduje się na kolejne rozluźnienie a rynki akcji unikną większej korekty, złoty rzeczywiście może jeszcze zyskać, głównie wobec dolara.

Reklama

Póki co polski rynek walutowy czeka na rozstrzygnięcia na Wall Street, które powinny zdecydować o poziomach kursów par ze złotym na koniec tygodnia. Tuż po godzinie 16.00 w czwartek dolar kosztował 2,8250 zł, euro 3,95 zł zaś frank 2,9250 zł.

Sprawdź bieżące notowania walut na stronach Biznes INTERIA.PL

Dowiedz się więcej na temat: notowania | Downing | czwartek | pomaganie | tym | wall

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »