Reklama

Złoty gwałtownie traci na wartości

W obliczu zawirowań na światowych rynkach, po godz. 18 złoty osłabił się względem euro do poziomu 4,18 za euro.

Dzień na warszawskiej giełdzie zakończył się sporym spadkiem. WIG20 - indeks największych spółek, stracił 5,16 i spadł do poziomu 2194.07 pkt. Z kolei WIG spadł o 4,25 proc. do 37368.93 pkt. Obroty wyniosły ponad 1,8 mld zł. Po południu notowano także ostre spadki na europejskich giełdach. Po krótkim okresie stabilizacji, większość indeksów na zamknięciu straciła po kilka procent.

Notowania online złotego i innych walut sprawdzisz tutaj

Rano notowano wzrosty, na zamknięciu - ponownie potężne spadki. Francuski CAC i niemiecki DAX straciły po ponad pięć procent, londyński FTSE trzy procent. Od początku spadków pod koniec lipca akcje na europejskich rynkach straciły średnio jedną piątą wartości.

Komentarz Marka Rogalskiego z DM BOŚ:

W takiej sytuacji słabość naszego złotego nie jest zaskoczeniem. Warto odnotować wystąpienie premiera Donalda Tuska, które jednak nie wniosło wiele. Szef rządu zapewniał o dobrym stanie polskiej gospodarki, finansów publicznych i bezpieczeństwie naszego sektora bankowego.

Aby jednak realnie uspokoić rynki finansowe przydałyby się deklaracje odnośnie dodatkowych działań, zwiększających realne szanse na ograniczenie nadmiernego deficytu budżetowego - chociaż to może być dość trudne przed jesiennymi wyborami, bo to mało popularne decyzje.

W bardziej przyziemnym temacie - czy Narodowy Bank Polski rzeczywiście będzie bronić złotego przy poziomie 4,15 - 4,20 zł? Po godz. 17:00 zbliżyliśmy się do bariery 4,15 zł za euro...

Dziś inwestorzy skupiali się między innymi na bankach francuskich, które są powiązane z zadłużeniem rządu Grecji i mogą wiele stracić. Ceny akcji francuskich banków spadły dziś od 9 do prawie 15 procent. Prezydent Nicolas Sarkozy zapewnił dziś, że Francja radzi sobie z własną gospodarką, ale niektórzy inwestorzy obawiają się, że rząd w Paryżu, podobnie jak wcześniej Waszyngton, może stracić dobrą ocenę wiarygodności kredytowej.

Zdaniem analityków na światowych giełdach dominującą siłą jest nadal strach.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »