Reklama

Złoty pozostanie słabszy. Cięcie stóp możliwe

W kolejnym tygodniu czynniki zewnętrzne będą powstrzymywały złotego przez umocnieniem - ocenił w rozmowie z PAP Biznes ekonomista Santander BP, Marcin Sulewski. W trakcie wystąpienia prezesa NBP nie zauważyłem szczególnych ruchów na EUR/PLN, a wręcz krajowa waluta radziła sobie wobec euro lepiej niż inne waluty regionu.

 Czeska korona, rosyjski rubel i węgierski forint traciły, przy umacniającym się wobec euro dolarze, a EUR/PLN pozostawał stabilny" - ocenił Marcin Sulewski.

Reklama

"W przyszłym tygodniu nie spodziewam się, żeby złoty spadł poniżej 4,50/EUR. Co prawda prezes Glapiński zdementował, że kurs będzie broniony na jakimś konkretnym poziomie, jednak warunki globalne nie będą korzystne dla umocnienia się złotego. Nie sprzyja umacniający się dolar, a także kryzys polityczny we Włoszech, który osłabia euro" - powiedział.

W piątek miała miejsce wideokonferencja, na której prezes NBP Adam Glapiński poinformował m.in., że grudniowa interwencja walutowa NBP na rynku była znacząca, nieporównywalna z żadną inną i bank centralny jest przygotowany na takie interwencje, a także większe, choć zakłada jednocześnie, że nie będzie takiej potrzeby.

Glapiński podał, że NBP monitoruje sytuację, ale nie stara się utrzymywać kursu złotego na ustalonym poziomie.

Sulewski zwrócił także uwagę na publikowane w przyszły piątek szacunki styczniowego PMI Niemiec i strefy euro.

- Konsensusy znajdują się blisko odczytów grudniowych, przez co większe jest ryzyko negatywnej niespodzianki wobec przedłużających się lockdownów. Tu może pojawić się impuls do zejścia eurodolara w dół i kolejna presja na złotego - dodał.

W piątek kurs EUR/PLN poruszał się w wąskim, 1 groszowym przedziale wahań i kończył dzień bliżej jego dolnego ograniczenia, na poziomie 4,538. Przy umacniającym się dolarze kurs USD/PLN wzrósł do 3,75 na koniec dnia, a EUR/USD spadł lekko poniżej 1,21.

EUR/PLN

4,5762 0,0136 0,30% akt.: 05.03.2021, 12:36
  • Kurs kupna 4,5744
  • Kurs sprzedaży 4,5779
  • Max 4,5805
  • Min 4,5628
  • Kurs średni 4,5762
  • Kurs odniesienia 4,5626
Zobacz również: DADELO-PDA USD/GBP SEK/PLN

W związku z oczekiwanym ożywieniem gospodarczym bazowym scenariuszem jest stabilizacja stóp proc. do 2022 r., ale wciąż jest duża przestrzeń do poluzowania polityki i w razie radykalnego załamania koniunktury możliwe jest cięcie stóp proc. nawet do ujemnego poziomu - poinformował prezes NBP Adam Glapiński.

- Jeśli nie zajdą niespodziewane zewnętrze przyczyny zmiany sytuacji gospodarczej w Polsce, to mogę śmiało powiedzieć, że przez najbliższe 2 lata nic takiego (podwyżki stóp - PAP) nie będzie miało miejsca. Do końca kadencji tej RPP i mojej, stopy nie ulegną zmianie, a w żadnym wypadku nie będą rosnąć - powiedział Glapiński w trakcie wideokonferencji.

- Generalnie rzecz biorąc tak - dopuszczam obniżenie stóp, tak - dopuszczam stopy ujemne, które przypomnę są w całej strefie euro, w Europie nie są ewenementem. Tak - prowadzimy, czy przeprowadziliśmy analizy w NBP o skutkach ewentualnie obniżki stóp - dodał.

Cięcie stóp byłoby możliwe tylko w przypadku radykalnego pogorszenia koniunktury.

- Co do możliwości, żebyśmy takiej obniżki dokonali - muszą zajść konkretne okoliczności, co do których mam nadzieję, że nie zajdą. Mam nadzieję i zrobię wszystko jako NBP, żeby do tego nie doszło i rząd zrobi wszystko, żeby do tego nie doszło. Musiałoby to być związane z radykalnym pogorszeniem ogólnej sytuacji gospodarczej, a zakładamy przeciwnie, że w tym roku stopniowo, od tego kwartału, będzie następowała poprawa koniunktury, a inflacja będzie zgodna z celem NBP. Jeżeli ten scenariusz się będzie realizował, co zakładam z ogromnym prawdopodobieństwem, a może się to zmienić tylko pod wpływem czynników zewnętrznych, (...) to nie będzie potrzeby zmiany stóp procentowych - powiedział Glapiński.

Prezes NBP wskazał, że ryzyko wydłużenia restrykcji w części krajów, także w Polsce, może ograniczać znacząco skalę prognozowanego ożywienia, ale NBP przypisuje takiemu scenariuszowi jedynie nieduże prawdopodobieństwo. Według prezesa, przestrzeń do ewentualnego dalszego luzowania jest jeszcze duża.

- Gdyby perspektywy poprawy koniunktury się pogorszyły może się pojawić potrzeba dalszego poluzowania polityki pieniężnej, w tym poprzez obniżenie stóp. Wciąż dysponujemy dużą przestrzenią do obniżenia stóp. Analizujemy wszystkie scenariusze i nie zawahamy się wprowadzić w życie scenariusza, który będzie potrzebny do przezwyciężenia zapaści gospodarczej. Zakładamy i przedstawiamy taki scenariusz jako najbardziej prawdopodobny, że to nie będzie potrzebne - powiedział Glapiński.

Według prezesa w kolejnych miesiącach będzie można lepiej ocenić perspektywy dla gospodarki, a szczególnie pomocna będzie w tym względzie marcowa projekcja inflacji.

Prezes całkowicie wykluczył podwyżki stóp procentowych.

"Pytanie o możliwość podwyżki stóp to pytanie całkowicie z innej bajki, nie z tego czasu i nie z tego świata, w którym żyjemy. Gospodarka musiałaby wrócić do całkowitej normalności, a do tego jest daleko, i pojawić się ryzyko wyraźnego przekraczania przez inflację celu inflacyjnego, celu średniookresowego. Na razie żadne prognozy tego nie sugerują. Pytania o ewentualny wzrost są abstrakcyjne" - dodał.

Dowiedz się więcej na temat: kurs złotego | EUR/PLN | stopy procentowe | NBP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »