Zagraniczne firmy z branży FMCG wydały ponaddwukrotnie więcej na inwestycje niż polskie firmy

Skuteczność firm z branży FMCG istotnie oddziałuje na polskie społeczeństwo oraz naszą gospodarkę. Najlepszą miarą jest efektywność inwestycji firm. Zagraniczni inwestorzy stanowią 50-53 proc. rynku sektorowego, a dotychczas zainwestowali 55 miliardów euro.

- Mimo wyrównanego rynku, polscy inwestorzy przeznaczyli na inwestycje niewiele ponad 20 miliardów euro - powiedział Andrzej Maria Faliński, ekspert rynku handlowego.

- Różne są przyczyny tej sytuacji - polski biznes po niewielkich kosztach prywatyzował obiekty, przez co rozwinął się w kierunku niskokapitałowych form finansowania rozwoju, np. systemów franczyzy. Zagraniczny biznes, z którym pracowałem przez prawie 20 lat, wszedł z pełną gamą przewag - kapitałową, organizacyjną, know-how, towarową czy zarządczą. Zagraniczna siła pokazała się poprzez potęgę wielkich sieci o charakterze międzynarodowym, a siłą polskich organizmów jest efektywność wykorzystania kapitału i zdolność penetracji rynku. Oznaczało to korzystanie z niszy układu lokalnego, który spinał system franczyzowy lub system zakupowo-dystrybucyjno-brandingowy. Taka sytuacja ma miejsce także dzisiaj i dlatego przetrwały małe powierzchnie. Są ona bardzo efektywnie konkurencyjnie. W tej konkurencji i w pewnych oczekiwaniach konsumpcyjnych spełniły się sklepy międzynarodowe, które w pewnym momencie wykreowały społeczeństwo konsumujące. Konsumpcja to popyt oraz inwestycje, dzięki którym w przyszłości może wejdziemy do G7 - ocenił Faliński.

Reklama
eNewsroom
Dowiedz się więcej na temat: zagraniczne firmy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »