GM: Czarny scenariusz możliwy!

Rada dyrektorów największego amerykańskiego koncernu samochodowego General Motors rozważa "wszystkie opcje" łącznie z możliwością bankructwa - poinformował późnym wieczorem dziennik "Wall Street Journal" na swojej stronie internetowej.

Stanowisko Rady pozostaje w sprzeczności z oświadczeniami dyrektora generalnego koncernu Ricka Wagonera, który niedawno zapewniał Kongres, że bankructwo firmy nie wchodzi w grę. Rzecznik GM oświadczył dziennikowi, że dyrekcja firmy uczyni wszystko co możliwe aby uniknąć bankructwa. Przeżywające poważne trudności trzy amerykańskie koncerny samochodowe - GM, Ford i Chrysler - zaapelowały do Kongresu o pomoc w wysokości 25 mld dolarów.

Walcząc z kryzysem, który ciężko dotknął amerykańską branżę motoryzacyjną, General Motors postanowił pozbyć się kilku firmowych odrzutowców. Jest to także reakcja na ostrą krytykę ze świata polityki. Rzecznik General Motors poinformował w piątek, że jeszcze we wrześniu wypowiedziano umowy leasingowe na dwa z siedmiu samolotów. W najbliższym czasie firma pozbędzie się kolejnych dwóch odrzutowców.

Reklama

Kilka dni temu szefowie trzech wielkich amerykańskich firm motoryzacyjnych - General Motors, Forda i Chryslera - prosili w Senacie USA o nowe kredyty wysokości 25 miliardów dolarów dla ich dotkniętej kryzysem branży. Uwagi mediów nie umknęło, że szef General Motors Rick Wagoner przyleciał w tym celu do Waszyngtonu .. firmowym odrzutowcem. Wielu polityków ostro skrytykowało taką rozrzutność. Media amerykańskie obiegł komentarz kongresmana Gary'ego Ackermana, Demokraty, który powiedział: "Wyczuwa się pewną ironię, widząc przylatujące do Waszyngtonu luksusowe prywatne odrzutowce, z których wysiadają ludzie z żebraczymi puszkami. To tak, jakby w kuchni dla biedaków zjawili się ludzie we frakach i w cylindrach".

Amerykański prezydent-elekt Barack Obama zapowiedział w sobotę opracowanie rozłożonego na dwa lata antykryzysowego "agresywnego programu" bodźców ekonomicznych, zakładającego m.in. stworzenie 2,5 mln miejsc pracy."Jeśli nie podejmiemy błyskawicznych, odważnych działań, miliony ludzi mogą stracić pracę w przyszłym roku" - powiedział Obama w radiowym posłaniu.

Prezydent George W. Bush zaapelował do Kongresu o udzielenie amerykańskim koncernom samochodowym żądanej przez nich pomocy w wysokości 25 mld dol. jeśli wykażą one wolę dokonania restrukturyzacji. W cotygodniowym przemówieniu radiowym, którego tekst opublikował w piątek Biały Dom, Bush podkreślił, że "jest to sprawa o krytycznym znaczeniu dla naszej gospodarki i naszego kraju". Prezydent zwrócił uwagę, że Kongres wyraził już zgodę na przeznaczenie środków tej wysokości na fundusz pomocy technologicznej. W obecnej sytuacji - powiedział - środki te mogłyby być przeznaczone na doraźną pomoc.

Prezydent USA George W.Bush, zaapelował do państw świata o powstrzymanie się od jakichkolwiek protekcjonistycznych działań.

Wystąpienie Busha, nagrane w stolicy Peru, gdzie bierze udział w spotkaniu 21 państw forum Współpracy Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC), zostanie nadane w sobotę wieczorem.

Bush w Limie zabiegać ma o współpracę jak najszerszej grupy krajów w działaniach, mających powstrzymać rozszerzanie się kryzysu finansowego.

Strategia amerykańskiego prezydenta zakłada realizację "antykryzysowego globalnego planu działań", w tym przede wszystkim zobowiązanie się rządów, iż przez co najmniej 12 najbliższych miesięcy nie będą ustanawiać żadnych nowych barier, hamujących wymianę handlową. Zdaniem Busha, kraje świata winny też doprowadzić do zakończenia jeszcze przed końcem roku pozostających obecnie w impasie rokowań handlowych, prowadzonych w ramach tzw. rundy Dauha.

W swym wystąpieniu, Bush podkreślił, iż kraje świata winny "opowiedzieć się za trzema wielkimi siłami, od których zależy rozwój gospodarczy: +wolnym rynkiem, wolną wymianą handlową oraz wolnością ludzi+". Ostrzegając przed "trudnymi czasami", Bush podkreślił, iż "wolny rynek pomógł milionom ludzi wydostać się z biedy (...) a swobodna wymiana handlowa sprawiła, że niewielkie kraje stały się potęgami gospodarczymi". W tym samym wystąpieniu Bush apelował do Kongresu USA o udzielenie amerykańskim koncernom samochodowym żądanej przez nich pomocy w wysokości 25 mld dol. jeśli wykażą one wolę dokonania restrukturyzacji. Podkreślił, że "jest to sprawa o krytycznym znaczeniu dla naszej gospodarki i naszego kraju".

INTERIA.PL/PAP
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »