Polacy stracą zapał do zakupów?

Od ostatnich świąt Bożego Narodzenia kredyty gotówkowe dość znacznie podrożały.

Sklepy promieniują już świątecznymi wystawami i kuszą licznymi promocjami. Może się jednak okazać, że w tym roku wydamy na święta nieco mniej i nie będziemy tego robić tak chętnie na kredyt. Dwa lata temu w grudniu zadłużenie Polaków z tytułu pożyczek konsumpcyjnych (kredyty gotówkowe, ratalne, samochodowe) wzrosło o ok. 1,1 mld zł, rok temu o 1,6 mld zł.

W tym roku trudno będzie jednak przekroczyć ten poziom. Polacy bombardowani doniesieniami o kryzysie i nadchodzącym spowolnieniu gospodarczym mogą stracić nieco zapał do zakupów. Nawet jeśli większość nie odczuła jeszcze na własnej skórze skutków tych wydarzeń, to gorsze nastroje i tak zrobią swoje.

Reklama

Do tego kredyty gotówkowe w ciągu ostatniego roku dość znacznie podrożały. Przeanalizowaliśmy ofertę 19 banków i w 14 z nich wzrosło oprocentowanie, a w 12 skoczyła wysokość miesięcznej raty. W niektórych bankach - mimo wzrostu oprocentowania - na korzyść klientów mogły zmienić się niektóre parametry, związane z prowizją albo ubezpieczeniem (stąd różnica). W rzeczywistości zmian w ofertach kredytów gotówkowych może być więcej, bo nie wszystkie banki chętnie podają warunki swojej oferty, zasłaniając się propozycjami dla najlepszych klientów - czyli znanym z reklam oprocentowaniem "od x procent". Takie stawki są jednak zarezerwowane dla nielicznej grupy.

Na szczęście zmiany warunków oprocentowania nie są drastyczne. Można powiedzieć, że średnio banki podniosły oprocentowanie kredytów gotówkowych o ponad dwa punkty procentowe. Z pozoru wydaje się, że to dużo, ale wpływ na wysokość miesięcznej raty jest niewielki. W przypadku rocznej pożyczki na kwotę kilku tysięcy złotych jej wysokość w wyniku tej zmiany wzrośnie zaledwie o kilka złotych. Podwyżka cen kredytów nie będzie więc miała dużego wpływu na popyt na takie pożyczki. Ważniejsze będzie wspomniane pogorszenie nastrojów.

W większości przypadków grudniowe propozycje banków nie różnią się od tego, co proponują one w trakcie całego roku. Nawet jeśli świąteczne elementy pojawiają się w nazwie kredytu czy widoczne są w reklamach, to i tak często jest to tylko marketingowe opakowanie. Czasami pojawiają się jednak dodatkowe promocje. I tak na przykład w Lukas Banku klient zaciągający kredyt gotówkowy może wygrać laptopa. Z kolei ING wprowadził specjalną ofertę gwiazdkowych produktów w swoim programie lojalnościowym, a w Pekao świąteczna promocja polega na zniesieniu prowizji za udzielenie kredytu.

Jeśli chodzi o tegoroczną ofertę kredytów gotówkowych (przeanalizowaliśmy roczną pożyczkę na kwotę 3 tys. złotych), w oczy rzuca się duża różnica w stawkach oprocentowania, które zaczynają się od 7,9 proc. a kończą nawet na 20 proc. Podobnie jest z wysokością prowizji wahającej się od 0 do 5 proc. Dodatkowym kosztem, o którym trzeba pamiętać, jest obowiązkowe ubezpieczenie. Porównując oferty kredytów lepiej więc zwrócić uwagę na całkowity koszt kredytu, czyli to ile musimy bankowi oddać ponad to co pożyczyliśmy. Można też kierować się wysokością miesięcznej raty.

Mateusz Ostrowski, analityk Open Finance

Zestawienia porównawcze znajdą Państwo w załącznikach

Załączniki

Dokument.xls Dokument.xls
Open Finance
Dowiedz się więcej na temat: raty | wysokość | Kredyty gotówkowe | kredyt | zapalenie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »