Reklama

Co obejmuje ubezpieczenie szkolne? Polisa dla ucznia w szkole czy poza nią

Wiele towarzystw ubezpieczeniowych oferuje ubezpieczenia szkolne. Które z nich wybrać? Zdać się na wybór szkoły, czy raczej szukać samodzielnie. Rodzice mają wiele pytań na początku roku szkolnego.

Na początek trochę statystyk. Rocznie dochodzi nawet do kilkudziesięciu tysięcy wypadków z udziałem dzieci. W roku szkolnym 2020/2021 było ich blisko 11 tysięcy. Należy jednak pamiętać, że nauka częściowo odbywała się w trybie zdalnym ze względu na pandemię. 

- Biorąc pod uwagę pełny rok szkolny w stacjonarnym trybie nauczania wypadki w placówkach oświatowych to nawet 50 tys. zdarzeń każdego roku - zauważa Dorota Dziubałko, menedżer produktu w Warcie. 

Najlepiej zabezpieczyć się więc przed niechcianymi i nieoczekiwanymi wydatkami na leczenie. Jak to zrobić? Wykupując ubezpieczenie szkolne, jak doradza cały chór ekspertów? Tylko jak to zrobić.

Reklama

Co to jest ubezpieczenie szkolne?

Przede wszystkim trzeba wiedzieć, że ubezpieczenie szkolne wcale nie musi dotyczyć szkoły. Bo jest to potoczna nazwa polisy NNW dla dzieci - nie tylko uczniów, ale też przedszkolaków, a nawet studentów. Ma ona chronić dziecko przed niebezpieczeństwami i wypadkami. Jego zakres obejmuje m.in. nieszczęśliwe wypadki. 

Dziecko objęte ubezpieczeniem szkolnym może po nich otrzymać odszkodowanie. Najczęściej podobne polisy obejmują wiekiem lata 1-20.

Czy ubezpieczenie szkolne jest obowiązkowe?

- Choć ubezpieczenie szkolne nie jest obowiązkowe, to z roku na rok rośnie liczba dzieci objętych tym ubezpieczeniem. Najlepiej jeśli ubezpieczenie szkolne zostanie potraktowane, jako część wyprawki kompletowanej na początku roku szkolnego - mówi Jacek Rink, menedżer Zespołu Rozwoju Produktów i Badań Rynku w UNIQA.

No dobrze. Zwykle na pierwszym spotkaniu wychowawcy klasowego z rodzicami nauczyciele podsuwają wybrane przez nich ubezpieczenie. Wystarczy tylko złożyć swój podpis i o całej sprawie zapomnieć. Na pewno? 

Wybór ubezpieczenia przez nauczyciela niekoniecznie jest najlepszy dla naszego dziecka. Przede wszystkim dlatego, że rodzic takowego wyboru nie ma w podobnej sytuacji. Szkoła może współpracować z danym ubezpieczycielem, lub częściej z konkretnym agentem ubezpieczeniowym, dla którego okres pierwszych wywiadówek zmienia się w złote żniwa. Jedna rzecz z pewnością przemawia na korzyść takiego rozwiązania - dzięki hurtowej sprzedaży polis, wynegocjowane ceny mogą być niższe od rynkowych. Czy to jednak wystarcza? 

- Przy zakupie ubezpieczenia klienci często kierują się wysokością składki i wybierają warianty z niższą sumą ubezpieczenia. To w praktyce oznacza, że  wypłata odszkodowania, będzie odbierana przez rodziców jako za niska i nierekompensująca dziecku doznanego urazu. Dlatego warto pamiętać o doborze górnej sumy ubezpieczenia adekwatnej do aktywności dziecka - uważa Dorota Dziubałko. 

- Zachęcamy rodziców do wybrania zakresu ubezpieczenia dziecka odpowiedniego do ich potrzeb, na co pozwala indywidualne ubezpieczenie NNW. Co to oznacza? Jeżeli przykładowo dziecko uprawia sport, polisa powinna działać również podczas zajęć pozaszkolnych i obejmować wybraną przez dziecko dyscyplinę. Jeżeli bierze udział w zawodach, w zakresie powinny być również urazy powstałe podczas udziału w nich - podkreśla Arkadiusz Wiśniewski, członek zarządu Generali TU SA.

Co zawiera polisa NNW dla dziecka?

 - Ubezpieczenie szkolne NNW dla dziecka powinno mieć możliwie najszerszy zakres ochrony w razie nieprzewidzianych zdarzeń takich jak zwichnięcie, stłuczenie, załamanie czy urazy np. wstrząśnienie mózgu - tłumaczy Iwona Debis, menedżer ds. produktów w Nationale Nederlanden. Jej zdaniem, do wypadków może dojść nie tylko w szkole, ale także poza nią. Z tego powodu istotne jest dokładne zapoznanie się z ofertami i wybranie takiej, która będzie zabezpieczała przez cały czas - niezależnie od czasu czy miejsca.

Czasami oferta ubezpieczeniowa dla dzieci uzupełniona jest o elementy, których podobne produkty powszechnie nie zawierają. - W przypadku UNIQA dodatkowo rozszerzone o OC w życiu prywatnym czy też o ubezpieczenie ochrony prawnej od hejtu w internecie, co nie jest wcale normą wśród ubezpieczycieli - dodaje Jacek Rink. 

Ubezpieczenie na wypadek hejtu w internecie jest ubezpieczeniem ochrony prawnej. Zakres ubezpieczenia zawiera trzy główne elementy: pomoc prawną, pomoc psychologiczną i pomoc specjalisty IT. Z kolei OC w życiu prywatnym jest dostępne dla dzieci i młodzieży w wieku powyżej 13 lat. Zakresem ubezpieczenia objęte są szkody wyrządzone osobom trzecim w związku z czynnościami życia prywatnego takimi, jak odbywanie praktyk lub uprawianie sportu. 

- Ważne, aby można było wybrać odpowiednio wysoką sumę ubezpieczenia, jeśli chodzi o urazy wskutek nieszczęśliwego wypadku - zwraca uwagę Arkadiusz Wiśniewski.

Krzysztof Maciejewski

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: szkoła | ubezpieczyciel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »