mDokumenty. Powody, dla których warto się zdecydować

Już nie zapomnisz dokumentów. Dzięki darmowej aplikacji Ministerstwa Cyfryzacji - mObywatel możesz je mieć w telefonie. Czy w takim razie powinniśmy się spodziewać, że internet i smartfony odeślą wkrótce tradycyjne dokumenty do lamusa? Na razie chyba jeszcze za wcześnie, by o tym mówić. Nie ma jednak wątpliwości, że możliwość legitymowania się appką to duże udogodnienie.

Dokumenty prosto "ze smartfonu"

Wydana przez polski rząd - a konkretnie przez zespół specjalistów z Ministerstwa Cyfryzacji - aplikacja mObywatel daje dziś dostęp do trzech podstawowych usług: mTożsamości, mPojazdu i eRecepty. Uczniowie mogą korzystać z mLegitymacji szkolnej, a studenci - mLegitymacji studenckiej.

Pierwsza z nich - mTożsamość - to mówiąc najprościej odzwierciedlenie danych z naszego dowodu osobistego . Pozwala nam potwierdzać swoją tożsamość wszędzie tam, gdzie nie musimy mieć dowodu osobistego lub paszportu. Czyli gdzie? Na poczcie, w pociągu, w sklepie, w hotelu, w wypożyczalni sprzętu sportowego, na siłowni, a nawet podczas podpisywania umowy, w razie stłuczki lub kontroli drogowej. Miejsc, w których możesz skorzystać z mObywatela jest coraz więcej.

To duże udogodnienie: dzięki mTożsamości, nie musimy przy sobie nosić tradycyjnego dowodu tożsamości, bo w aplikacji zapisane będą wszystkie nasze dane znajdujące się w państwowych rejestrach: imię, nazwisko, data urodzenia, numer PESEL czy zdjęcie, a także termin ważności i numer dowodu osobistego wraz z informacją o jego wydawcy. Co ciekawe, danymi zapisanymi w mTożsamości można się swobodnie wymieniać z innymi użytkownikami aplikacji mObywatel (warunek jest jeden: ich urządzenie mobilne musi działać w takim samym systemie operacyjnym). Okaże się to szczególnie wygodne na przykład wtedy, gdy przyjdzie nam podpisać umowę kupna-sprzedaży lub najmu.

Co trzeba zrobić, aby stać się użytkownikiem mObywatela, a tym samym m.in. mTożsamości? Po pierwsze - musisz mieć dowód osobisty. Po drugie - profil zaufany, który jest niezbędny do uruchomienia appki (założysz go szybko i za darmo na www.pz.gov.pl). mObywatel działa zarówno na telefonach z systemem Android, jak i iOS. I w zależności od tego, jaki macie telefon znajdziecie ją w mobilnych sklepach Google Play lub App Store.

Uprzedzając - skądinąd słuszne - pytania o bezpieczeństwo: dane zapisane w aplikacji są zaszyfrowane, zabezpieczone hasłem i podpisane certyfikatem bezpieczeństwa Ministerstwa Cyfryzacji, co oznacza, że w razie zgubienia lub kradzieży telefonu nie trafią w niepowołane ręce. Jednym słowem - to bezpieczne.

Wygodne rozwiązanie dla kierowców

mObywatela powinni zainstalować w swoich telefonach także kierowcy. Kolejna z usług aplikacji to mPojazd. Na razie jest dostępna w telefonach z systemem Android. Mamy jednak dobrą wiadomość - jeszcze w tym roku będą mogli z niej korzystać także właściciele smartfonów z systemem iOS. W mPojeździe znajdziecie dane z dowodu rejestracyjnego Waszego auta, karty pojazdu i polisy OC. Tego udogodnienia skorzystają wszyscy właściciele lub współwłaściciele pojazdów zarejestrowanych w Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP). W usłudze mPojazd znajdziemy obecnie wszelkie najpotrzebniejsze dane dotyczące naszego auta: jego markę, model, rok produkcji, numer VIN, numer rejestracyjny, parametry techniczne, a nawet informację o tym, kiedy przeszło ostatnie badanie techniczne i jakie usterki zostały w jego trakcie ujawnione.

- mPojazd z 30-dniowym wyprzedzeniem przypomina również o potrzebie odnowienia polisy OC.

Nasza aplikacja to duża wygoda dla kierowców - mówi minister cyfryzacji Marek Zagórski.

mObywatel w służbie uczniów i studentów

Nie mniej użyteczne wydają się także pozostałe usługi dostępne w aplikacji mObywatel, czyli wspomniane już mLegitymacje - zarówno szkolna, jak i studencka. Obie zastępują tradycyjne dokumenty tego typu - uprawniają do ulg i zniżek. Pozwalają również potwierdzić status ucznia lub studenta, dając jednocześnie możliwość sprawdzenia terminu ważności legitymacji. Jak zdobyć mLegitymację szkolną lub studencką? Wystarczy, że szkoła lub uczelnia przystąpią do projektu Ministerstwa Cyfryzacji. - To nic nie kosztuje. Nie trzeba kupować żadnego nowego sprzętu. Cały proces jest szybki i sprawny - mówi minister cyfryzacji Marek Zagórski. - Z mLegitymacji szkolnej korzystają już uczniowie ponad trzech tysięcy szkół. Kolejne nowe uczelnie przystępują do projektu mLegitymacji studenckiej - dodaje szef MC.

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »