Reklama

260 tys. listów prześle ZUS

W najbliższych dniach ZUS wyśle ponad 260 tys. listów do osób, które podejmując pierwszą pracę nie wybrały żadnego Otwartego Funduszu Emerytalnego. ZUS przypomni im o tym obowiązku - poinformował w środę rzecznik prasowy Zakładu Przemysław Przybylski.

Jak przypomniał ZUS, obowiązek zapisania się do jednego z 14 otwartych funduszy emerytalnych ma każda osoba urodzona po 31 grudnia 1968 r., która po raz pierwszy rozpoczyna pracę lub działalność gospodarczą i musi odprowadzać składki na ubezpieczenie emerytalne. Fundusz należy wybrać w ciągu 7 dni od podpisania umowy z pierwszym pracodawcą. Obowiązek zapisania się do OFE nie dotyczy studentów i uczniów do 26 roku życia, którzy pracują na umowę zlecenie, o dzieło lub rozpoczęli studia doktoranckie.

Reklama

"Osobom, które nie wybiorą funduszu, ZUS wysyła list z przypomnieniem. Jeśli mimo to ubezpieczony nadal samodzielnie nie zapisze się do żadnego OFE, to ZUS losowo przypisuje go do jednego z funduszy" - powiedział Przybylski. Dodał, że wynika to wprost z przepisów ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

Rzecznik wyjaśnił, że w losowaniu biorą udział tylko te fundusze, które "osiągnęły wyższe niż średnia stopy zwrotu w dwóch kolejnych okresach rozliczeniowych i zarządzają mniej niż 10 proc. aktywów netto wszystkich OFE". "Z losowana wyłączone są więc trzy fundusze o największej liczbie członków" - dodał.

Jak poinformowała PAP Komisja Nadzoru Finansowego trzy OFE mające najwięcej członków to: ING (ok. 3 mln osób), Aviva (ok. 2,9 mln osób) i PZU +Złota Jesień+ (ok. 2,1 mln osób).

ZUS podał, że najbliższe losowanie OFE odbędzie się 30 lipca. Weźmie w nim udział 5 funduszy: Allianz, Amplico, Aegon, Generali i Pocztylion. Do każdego przydzielona zostanie równa liczba osób. Następnie ZUS poinformuje ubezpieczonych oraz poszczególne OFE o wynikach losowania.

"Dodatkowo same fundusze mają obowiązek poinformowania swoich nowych członków, że zostali do nich przypisani" - podkreślił Przybylski.

W ubiegłym roku fundusze emerytalne znów lepiej pomnażały odłożone w nich pieniądze niż ZUS - pisze "Rzeczpospolita".

Gazeta zwraca uwagę, że składki emerytalne wpłacone do ZUS na konto emerytalne oraz kapitał początkowy zostały zwaloryzowane za ubiegły rok o nieco ponad 7 procent. Tymczasem fundusze emerytalne w ubiegłym roku zarobiły dla klientów przeciętnie 13,7 procent.

Eksperci tłumaczą, że przewaga Otwartych Funduszy Emerytalnych potwierdza zasadę, że na ożywienie gospodarcze giełda reaguje szybciej, co ma odzwierciedlenie w stopach zwrotu funduszy. Waloryzacja oparta na wzroście funduszu płac to wolniejszy proces. "Rzeczpospolita" zauważa, że rok wcześniej było na odwrót - to waloryzacja składek w I filarze była korzystniejsza dla oszczędzających na starość. Podobnie było w 2007 roku. Z kolei między 2002 a 2006 rokiem to fundusze były lepsze.

Grozi nam masowa ucieczka z OFE

Dowiedz się więcej na temat: fundusze | OFE | ZUS | fundusze emerytalne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »