Reklama

Emeryci powinni mieć większą ochronę przed komornikiem

Zadłużeni emeryci powinni mieć zagwarantowaną większą ochronę przed zajęciem komornicznym -apeluje Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych i domaga się zmiany przepisów, które pomogłyby wyjść z pętli zadłużenia poprzez dodatkową, rejestrowaną pracę.

OPZZ apeluje w tej sprawie do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zwraca uwagę na problem zadłużenia polskich emerytów. W bazie Krajowego Rejestru Długów (KRD) znajduje się prawie 340 tys. osób, które osiągnęły wiek emerytalny - kobiet po 60. roku życia i mężczyzn po 65. roku życia. Seniorzy do niej wpisani są zobowiązani do spłaty prawie 800 tys. zobowiązań na kwotę sięgającą ponad 5,7 mld zł. Na trudności ze spłatą długów w większym stopniu narażone są kobiety, głównie z powodu otrzymywania niskich świadczeń emerytalnych (według danych ZUS emerytury kobiet są niższe o ok. 20 proc. od emerytur mężczyzn).

Reklama

Zdaniem autorów apelu obecne przepisy nie motywują do zwiększenia dochodów i wyjścia z pętli zadłużenia.

- Ustawa o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych określa limity kwot, które komornik może zająć. W przypadku długu zwykłego komornik może dokonać zajęcia maksymalnie 25 proc. świadczenia emerytalnego, a kwota wolna od egzekucji wynosi 825 zł netto. Jeżeli natomiast emeryt podejmuje zatrudnienie na podstawie umowy zlecenia bądź dzieło, to jego wynagrodzenie z umowy cywilnoprawnej nie podlega ochronie przed potrąceniami. Oznacza to, że komornik może zająć nawet 100 proc. wynagrodzenia przysługującego emerytowi za prace wykonane w ramach umowy cywilnoprawnej - wyjaśniają autorzy wniosku.

Jak argumentują, kwota wolna od egzekucji i potrąceń w wysokości 825 zł netto nie gwarantuje emerytom zachowania minimum socjalnego wyznaczającego dolną granicę godziwego poziomu życia, które wynosiło w 2019 roku 1192 zł netto. W związku z tym część emerytów podejmuje pracę nierejestrowaną w celu ochrony przed egzekucją komorniczą uzyskiwanego dochodu z tytułu umów cywilnoprawnych. Po drugie, część emerytów nie ma motywacji do podjęcia aktywności zawodowej, gdyż całość wynagrodzenia zostanie zajęta przez komornika i nie przyczyni się nawet w minimalnym stopniu do poprawy ich sytuacji ekonomicznej. Po trzecie, zadłużeni emeryci wpadają w spiralę zadłużenia i ubóstwo - pisze OPZZ.

Dlatego w opublikowanym dziś stanowisku OPZZ rekomenduje wprowadzenie przepisów, które ograniczałoby możliwość zajęcia z umowy cywilnoprawnej maksymalnie 50 proc. w przypadku, gdy źródłem dochodu dłużnika jest również emerytura. Alternatywne rozwiązanie polegałoby na tym, że środki, które zostają po zajęciu zarówno z emerytury, jak i umowy cywilnoprawnej, łącznie wynoszą tyle, ile najniższe wynagrodzenie - tj. 1920 zł netto w 2020 r.

- Proponowane rozwiązanie wpłynie na poprawę sytuacji ekonomicznej zadłużonych emerytów podejmujących zatrudnienie na podstawie umów cywilnoprawnych i wywrze pozytywny wpływ dla systemu ubezpieczeń społecznych w postaci zwiększonego zainteresowania pracą rejestrowaną- argumentuje Wydział Polityki Społecznej, Rynku Pracy, Ubezpieczeń i Zdrowia OPZZ w opublikowanym dziś stanowisku.

Monika Krześniak-Sajewicz

Dowiedz się więcej na temat: emerytura | Komornik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »