Kontrowersje wokół 14. emerytury. RPO zbada działania ZUS

Rzecznik Praw Obywatelskich bierze pod lupę sprawę niewysłania przez ZUS decyzji osobom, którym nie została przyznana 14. emerytura. Chodzi o 700 tys. osób. Sprawę opisywaliśmy w poniedziałek w Interii Biznes. Listy z Zakładu dostanie 7 mln osób, ale tylko te, które dostały pieniądze.

W poniedziałek opisywaliśmy w Interii kontrowersyjną praktykę ZUS, który wysyła decyzje w sprawie "czternastki" tylko tym, którzy ją dostali. Ci, którym tego świadczenia nie przyznano, listu z Zakładu nie dostaną. To, zdaniem cytowanego w naszym tekście Tomasza Lasockiego, eksperta Uniwersytetu Warszawskiego, oznacza blokowanie możliwości odwołania do sądu czyli jednego z najważniejszych praw konstytucyjnych.

Interia Biznes zapytała o to Rzecznika Praw Obywatelskich, który deklaruje, że wziął sprawę pod lupę i zajmie się tym tematem.

Reklama

- Rzecznik Praw Obywatelskich podejmuje tę sprawę z urzędu i będzie ją analizował -  informuje Anna Kabulska z biura prasowego RPO.

Jak pisaliśmy, ZUS na początku października rozpoczął wysyłkę ponad 7 mln decyzji dotyczących przyznania dodatkowego rocznego świadczenia pieniężnego. Jednak decyzję otrzymają tylko ci, którzy czternastkę dostali (były wypłacane od 25 sierpnia do 20 września). Świadczenie było przyznawane z urzędu - bez konieczności składania wniosku. Zostało wypłacone tylko osobom, których emerytura bądź renta nie przekracza kwoty 4188,44 zł brutto. Całą 14. emeryturę otrzymały osoby, których emerytura nie przekraczała 2900 zł, powyżej tej kwoty pomniejszoną wedle zasady złotówka za złotówkę.

Bez decyzji nie można odwołać się do sądu

Jeśli ktoś przez długie lata pracy i odprowadzania składek wypracował sobie wyższą emeryturę, 14-ki nie dostał. Nie dostanie też decyzji z ZUS o nieprzyznaniu tego świadczenia, bo Zakład wysyła je tylko tym, którzy je otrzymali, a nie wysyła decyzji negatywnych.

Według ZUS wynika to z przepisów ustawy z 26 maja 2022 r. o kolejnym w 2022 r. dodatkowym rocznym świadczeniu pieniężnym dla emerytów i rencistów.

- Decyzje wydawane są osobom, które są objęte przepisami ustawy, a więc spełniają warunki wymagane do przyznania tego świadczenia. W stosunku do osób, które nie spełniają warunków wymaganych do przyznania "14. emerytury" organ rentowy decyzji nie wydaje - tłumaczył rzecznik prasowy Zakładu.

Tłumacząc jednocześnie, że osoby, które nie otrzymały decyzji w sprawie "14. emerytury" mogą złożyć wniosek o przyznanie tego świadczenia. Wówczas organ rentowy będzie zobowiązany do wydania stosownej decyzji, od której będą przysługiwały środki odwoławcze.

Właśnie ta interpretacja przepisów wzbudza wątpliwości i kontrowersje. Według Tomasza Lasockiego, w takim działaniu może chodzić o to by zapobiec fali odwołań, bo gdyby 700 tys. osób dostało niekorzystne decyzje, część z nich zdecydowałaby się na zaskarżenie. Z kolei niewielka skala odwołań może mieć wpływ na decyzje sądów, bo jeśli będą to pojedyncze przypadki, to sądy mogą uznać, że problem jest marginalny i niewarty sformułowania zagadnienia prawnego skierowanego do Sądu Najwyższego.

Monika Krześniak-Sajewicz

 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: emerytura | ZUS | RPO | Marcin Więcek | sąd | Konstytucja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »