Reklama

Liczba emerytów nadal maleje

W lutym po raz pierwszy od dawna spadła liczba emerytów. Tylko w tym roku na świadczeniach budżet państwa zaoszczędzi ok. 2 mld zł.

- To dobra wiadomość, ale nie możemy zapominać o prognozach GUS, które mówią o czekającym nas spadku liczby osób w wieku produkcyjnym. Dlatego trzeba skupić się nie tylko na tym, aby Polacy dłużej pracowali, ale także na aktywizacji bezrobotnych - mówi Magdalena Janczewska, ekspert ds. społeczno-gospodarczych Konfederacji Pracodawców Polskich.

Reklama

W lutym po raz pierwszy od wielu lat liczba osób pobierających emerytury zmalała do nieco ponad 5 mln. Oznacza to utrzymywanie się tendencji, zapoczątkowanej w grudniu 2009 r. Jest to skutek ograniczenia przywilejów emerytalnych w związku z wejściem w życie ustawy o emeryturach pomostowych oraz likwidacji wcześniejszych emerytur. Z szacunków ministra Michała Boniego, szefa doradców strategicznych premiera, do których dotarł "Dziennik Polski" wynika, że tylko w tym roku oznacza to oszczędności rzędu 2 mld złotych. - To dobra wiadomość nie tylko dla finansów publicznych, ale i dla pracujących Polaków, którzy w końcu ze swojej pracy opłacają świadczenia dla wcześniejszych emerytów - uważa Magdalena Janczewska.

Jednak jej zdaniem rząd nie może osiąść na laurach, gdyż widmo kryzysu jest nadal bardzo bliskie. - Nasze społeczeństwo się starzeje. Polacy żyją coraz dłużej, tymczasem nadal mamy niski wskaźnik aktywności zawodowej i najmłodszego emeryta w Unii Europejskiej - przypomina Janczewska.

Konfederacja za szczególnie alarmujące uznaje dane pochodzące z najnowszego raportu GUS. Wynika z niego, że do 2035 roku liczba osób w wieku produkcyjnym zmniejszy się z 24,6 mln w 2008 roku do 20,7 mln (od 2015 do 2020 roku ubędzie aż 1,2 milionów Polaków). Tymczasem liczba osób w wieku poprodukcyjnym będzie się powiększała sukcesywnie o ponad 100 tysięcy rocznie, a w okresie dekady 2010-2020 średniorocznie aż o 200 tysięcy. - Mamy więc przed sobą trzy poważne zadania, które nie mogą być odkładane na później: zmotywować Polaków do dłuższej pracy, zaktywizować niepracujących i zachęcić obywateli do powiększania rodziny - mówi Janczewska. Zdaniem KPP te działania powinny być ze sobą skoordynowane i stać się elementem jednego, spójnego planu strategii działań rządowych. - Stworzenie takiego planu działań jest konieczne i powinno być obecnie priorytetem - uważa Janczewska.

Dowiedz się więcej na temat: Malala | Malcom | liczb | tym

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »