Putina nie stać już nawet na emerytury? Przestał je wypłacać w Estonii
Do estońskiego ministerstwa spraw zagranicznych został wezwały chargé d'affaires Rosji w Tallinie. W związku z brakiem wypłat emerytur na rzecz uprawnionych do takich świadczeń mieszkańców Estonii dyplomacie wręczono notę z żądaniem wyjaśnień.
Do resortu spraw zagranicznych w Tallinie został wezwany szef rosyjskiej ambasady. W związku z brakiem wypłat należnych emerytur dla obywateli tego kraju Estonia żąda wyjaśnień.
Przedstawicielowi rosyjskiej ambasady została przekazana nota dyplomatyczna z żądaniem wyjaśnień - przekazało Ministerstwo Spraw Zagranicznych w komunikacie.
Estońskie władze podkreśliły, że Rosja nie wypełniła swoich zobowiązań wynikających z umowy o współpracy w zakresie ubezpieczeń emerytalnych. Od początku roku do kwietnia rosyjski organ emerytalny nie dokonał żadnych wypłat na rzecz Estonii. W efekcie prawie 4 tys. osób mieszkających w Estonii i pobierających emerytury z Rosji nie otrzymało należnych im świadczeń.
MSZ poinformowało również, że rosyjscy emeryci mieszkający w Estonii, których dotknęły opóźnienia w wypłatach świadczeń, mogą w razie potrzeby ubiegać się o zasiłek w miejscu zamieszkania od władz lokalnych.
Wysokość emerytury otrzymywanej z Rosji waha się od niespełna 15 euro do 2,8 tys. euro. W zamieszkanej przez ponad 1,3 mln mieszkańców Estonii rosyjska mniejszość stanowi ok. 25 proc. społeczeństwa.