Reklama

Rząd Niemiec przyjął pakiet emerytalny

Rząd niemiecki przyjął w środę pakiet emerytalny opracowany przez ministra pracy i spraw społecznych Hubertusa Heila (SPD). Koalicja rządowa - chadecja i socjaldemokraci - porozumieli się w tej sprawie we wtorek wieczorem.

Pakiet, który trafi teraz do parlamentu, przewiduje m.in. stabilizację obecnego poziomu emerytur do roku 2025, co oznacza, że po 45 latach składkowych standardowa emerytura osiąga 48 proc. średniego wynagrodzenia. Składka na ubezpieczenie emerytalne nie powinna przekroczyć 20 proc. dochodu brutto. Teraz wynosi 18,6 proc. i płacona jest po połowie przez pracownika i pracodawcę.

Reklama

Chadecja i socjaldemokraci porozumieli się też w sprawie obniżenia w dwóch etapach do 2022 roku składki na ubezpieczenie od bezrobocia z 3 proc. teraz do 2,5 proc.

Rządowy pakiet emerytalny został przyjęty krytycznie przez różne środowiska. Szef zrzeszenia niemieckich organizacji pracodawców Ingo Kramer uznał, że pakiet jest nie fair, ponieważ będzie oznaczać wielomiliardowe obciążenia dla przyszłych pokoleń.

Centralne Zrzeszenie Niemieckiego Rzemiosła ostrzegło, że przewidziane w projekcie rozwiązania oznaczają dodatkowe obciążenie dla płacących składki.

Pojawiły się też jednak głosy, że zabezpieczenie emerytur na poziomie 48 proc. to za mało. Współprzewodniczący Lewicy Bernd Riexinger zarzucił rządowi, że nie zabezpiecza przed biedą ludzi w podeszłym wieku. Jego zdaniem poziom standardowej emerytury należy podnieść do 53 proc. średniego wynagrodzenia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »