Grzegorz Sikora z Forum Związków Zawodowych przekazał "Faktowi", że na biurko ministra finansów Andrzeja Domańskiego trafiła nowa propozycja w sprawie podwyżek dla budżetówek.
Podwyżki dla budżetówki. Rząd proponuje 3 proc., związkowcy 5 proc.
Związkowcy chcą, aby wynagrodzenia nauczycieli, policjantów czy pracowników wymiaru sprawiedliwości wzrosły o 5 proc. W projekcie ustawy budżetowej, rząd zaproponował wstępnie, aby podwyżki wyniosły 3 proc.
Zdaniem Forum Związków Zawodowych - to za mało. Związkowcy zwracają uwagę na to, że 3-procentowy wzrost płac odpowiada prognozowanemu poziomowi inflacji na przyszły rok. Sytuacja finansowa pracowników nie uległaby więc poprawie. Jak wskazuje Sikora - w praktyce doszłoby do degradacji płac, bo z powodu inflacji w latach 2020-2025 "pensje są niższe o ok. 9 proc. od tego, jak wzrosły ceny".
Podwyżki dla nauczycieli i policji. FZZ wskazuje, skąd wziąć pieniądze
FZZ przekonuje, że odpowiednie finansowanie sektora publicznego jest elementem "budowanie odporności państwa". Związek argumentuje, że w obliczu zagrożeń ataków hybrydowych Polska potrzebuje sprawnych i zmotywowanych służb mundurowych, wykwalifikowanych urzędników, nauczycieli i pracowników wymiaru sprawiedliwości.
Związkowcy wyliczyli, że podniesienie płac o 5 proc. będzie kosztować 4,5 mld zł. Zdaniem FZZ pieniądze można by wziąć z części budżetu przeznaczonego na obronność.
W piśmie, które trafiło na biurko szefa finansów, podkreślono, że zwiększanie wydatków na zbrojenia nie powinno zastępować inwestycji w pracowników budżetówki. Związek wskazuje, że w przypadku ataków o charakterze dywersyjnym czy dronowych sama armia może nie wystarczyć.
"Państwo odporne to konstrukcja o wykwalifikowanej, zmotywowanej strukturze służb i pracowników gotowych do podejmowania ryzyka i działań mających na celu ratowania życia i zdrowia Polek i Polaków, dbania o ich bezpieczeństwo i poczucie sprawiedliwości" - wskazano w piśmie do Andrzeja Domańskiego.
Zapaść kadrowa w budżetówce. Ponad 11 tys. wakatów w policji
Związkowcy zwracają uwagę również na zapaść kadrową w sferze budżetowej. Jak podaje "Fakt" na dzień 1 września w policji jest do obsadzenia 11 910 wakatów.
W przypadku nauczycieli jest jeszcze gorzej. Tu braki kadrowe - jak podają związkowcy - wynoszą 20 tys. wakatów. Nieco lepiej jest w Straży Granicznej oraz Państwowej Straży Pożarnej, gdzie nieobsadzonych jest 5 proc. stanowisk. Kryzys kadrowy trwa także w wymiarze sprawiedliwości. FZZ uważa, że wynika on z "niskiej i niekonkurencyjnej siatki płac dla pracowników sądów i prokuratury".











