Jak podaje agencja, która dotarła do maila wysłanego przez przedstawicieli KE do rządów państw członkowskich Unii, Komisja nie spodziewa się, aby eskalujący konflikt na Bliskim Wschodzie miał bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo dostaw ropy naftowej do Unii Europejskiej.
"Na tym etapie nie przewidujemy bezpośredniego wpływu na bezpieczeństwo dostaw ropy naftowej" - wskazano.
Jednocześnie Komisja chce uzyskać informacje na temat ocen bezpieczeństwa dostaw ropy naftowej poszczególnych rządów. Mają one czas na przesłania informacji do końca dnia.
"Sytuacja nie zagraża bezpieczeństwu energetycznemu Polski"
Minister energii Miłosz Motyka uspokajał w niedzielę że dostawy ropy i gazu realizowane są do kraju bez zakłóceń.
"Polska posiada zabezpieczone zapasy surowców, a infrastruktura gazowa i naftowa działa w pełnym zakresie" - napisał w niedzielę na platformie X minister Motyka.
Jak podkreślił minister "obecna sytuacja nie zagraża bezpieczeństwu energetycznemu Polski".
Wcześniej w niedzielę operator przesyłowy gazu - Gaz-System - odnosząc się do sytuacji na Bliskim Wschodzie w opublikowanym komunikacie poinformował, że "krajowy system przesyłowy gazu ziemnego funkcjonuje stabilnie, a bezpieczeństwo dostaw tego surowca do Polski pozostaje w pełni zabezpieczone".
Orlen informuje o bezpieczeństwie dostaw ropy
Z kolei jeszcze w sobotę wieczorem Orlen poinformował, że nie dostrzega obecnie zagrożeń dla ciągłości odbieranych przez koncern dostaw ropy. Odpowiadając na pytania PAP o ocenę sytuacji po ataku na Iran, biuro prasowe Orlenu podkreśliło, że koncern "konsekwentnie realizuje strategię dywersyfikacji źródeł pozyskania surowców, co pozwala ograniczać ryzyko związane z ewentualnymi zakłóceniami w łańcuchach dostaw oraz zwiększać elastyczność operacyjną Grupy".
Koncern przypomniał też, że ma podpisane długoterminowe umowy na dostawy ropy naftowej m.in. z Saudi Aramco oraz Equinor, które pokrywają znaczną część jego zapotrzebowania, przy czym pozostałe wolumeny uzupełniane są zakupami spotowymi.













